Trener Ryszard Wieczorek: Zagraliśmy zdecydowanie słabiej niż z Termaliką

05.08.2013
Energetyk ROW Rybnik zanotował drugi remis w tym sezonie. Kolejną bramkę zdobył Idrissa Cisse, który mógł - a wręcz powinien - mieć więcej trafień. Pod koniec meczu padł po starciu z bramkarzem Stomilu Olsztyn.
- Nie oglądaliśmy super widowiska. To był mecz walki i wiele działo się w środku pola. Zagraliśmy zdecydowanie słabiej niż tydzień temu w spotkaniu z Termaliką. Nie potrafiliśmy utrzymać się przy piłce, a stratę zanotowaliśmy już w pierwszej akcji. Skuteczna gra obronna kosztowała nas dużo sił i dlatego nie zaprezentowaliśmy się tak, jak chcieliśmy - ocenił swój zespół trener Ryszard Wieczorek, który w samej końcówce spotkania wylądował na trybunach.

Idrissa Cisse - po raz trzeci w ciągu meczu - znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Golkiper powalił napastnika, przez co obóz ROW-u domagał się rzutu karnego. Oberwało się Wieczorkowi... - Moim zdaniem sędzia podjął słuszną decyzję, nie przyznając rywalom rzutu karnego - ocenił sytuację szkoleniowiec gospodarzy, Zbigniew Kaczmarek.
źródło: SPORT

Przeczytaj również