Trener ROW-u Rybnik: To wynika z lekceważenia przeciwnika

14.10.2012
Energetyk ROW Rybnik był w Katowicach drużyną lepszą, a jednak dał sobie wyrwać zwycięstwo. Ryszard Wieczorek, jego trener, uważa, że wynika to z... lekceważenia przeciwnika.
- Piłka to taka dyscyplina, w której trzeba zarówno atakować, jak i bronić. Z grą do przodu nie było większych problemów, ale nie możemy wypuścić takiego wyniku z rąk! O ile pierwsza bramka wpadła po rykoszecie, co jest wytłumaczalne, to ta druga, po wybiciu bramkarza... Tysiące razy to przerabiamy. Strata gola wynikła z lekceważenia przeciwnika i piłki, a futbol tego nie lubi. Zostaliśmy ukarani i zdobyliśmy tylko punkt - wskazał na pomeczowej konferencji prasowej.

Wieczorek nie twierdził jednak, że jego zawodnicy zagrali złe spotkanie. - Pod względem dyscypliny taktycznej, organizacji gry, zaliczyliśmy naprawdę dobry mecz. Wskutek zmian wymuszonych kontuzjami i kartkami pojawiło się kilku nowych zawodników, którzy wcześniej nie grali, a teraz weszli i wypadli poprawnie, bądź dobrze. Graliśmy dość wysoko, zmuszając gospodarzy do gry długą piłką, którą udawało nam się dosyć często „kasować”. Raz zostaliśmy trafieni i nad tym ubolewamy. Szkoda, bo przyjechaliśmy tu wygrać i byliśmy tego bliscy - westchnął.

- Nie wiem, czy po tym remisie się cieszyć. Powiem przewrotnie - gratuluję trenerowi gospodarzy punktu, bo patrząc na przebieg spotkania, to my byliśmy bliscy zwycięstwa - zakończył Ryszard Wieczorek.
źródło: strona.rozwoj.info

Przeczytaj również