Trener ROW-u Rybnik: Gramy u siebie i musimy czuć swoją wartość

02.05.2013
- Była to rozmowa merytoryczna, na poziomie. Wszystko wyglądało tak, jak powinno wyglądać w cywilizowanym świecie - mówi po spotkaniu z prezesem ROW-u Rybnik trener Ryszard Wieczorek.
Jutro w Rybniku dojdzie do jednego z najciekawiej zapowiadających się spotkań 27. kolejki II ligi zachodniej. - Na pewno to bardzo ważny i prestiżowy mecz dla kibiców. Zarówno ROW jak i Zagłębie mają sporo fanów. Zapowiada się fajna atmosfera na trybunach - zapowiada trener rybniczan, Ryszard Wieczorek. Jeśli jeszcze do tego piłkarze dołożą dobrą grę, przy Gliwickiej szykuje się nam naprawdę ciekawe widowisko. - Nas najbardziej interesuje to, żeby - jak powiedział kiedyś klasyk - dobrze zareagować po porażce, która przyszła po siedmiu miesiącach. To najlepszy moment, by w takim spotkaniu udowodnić swoją wartość - mówi szkoleniowiec. Dodajmy, że tym klubem, który siedem miesięcy temu pokonał ROW jest... Zagłębie.

Sosnowiczanie, mimo że rozegrali o jeden mecz więcej, mają dosyć sporą stratę do jutrzejszego rywala. Mimo to, na Zagłębie trzeba uważać - piłkarze Mirosława Kmiecia potrafili urwać punkty m.in. Bytovii Bytów, obecnemu liderowi II ligi. Rybniczanie mają też w pamięci poprzedni mecz tych drużyn, który zakończył się wysokim - 4-1 - zwycięstwem drużyny ze Stadionu Ludowego.

- Wszyscy grają dla siebie. Zagłębie urwało punkty Bytovii, ale jutro przyjedzie i zrobi wszystko, by i nam uprzykrzyć życie, a to trudny przeciwnik. Jest to dobrze poukładany zespół, ma dużo ciekawych zawodników. My jednak gramy u siebie i musimy czuć swoją wartość. W każdym meczu byliśmy drużyną dominującą. Czy to wygrywaliśmy 1-0, czy 5-0, czy też remisowaliśmy 1-1 z Polkowicami, to my dyktowaliśmy warunki. Musimy być skuteczniejsi, zabezpieczyć drogę do własnej bramki. Nic nowego nie wymyślimy - przyznaje Wieczorek.

ROW do jutrzejszej potyczki podejdzie z passą trzech meczów bez zwycięstwa. Po przegranej z Jarotą Jarocin, prezes Grzegorz Janik zapowiedział, że chce się spotkać i porozmawiać z drużyną. Do rozmowy doszło. O szczegóły pytamy trenera rybniczan.

- Spotkałem się z prezesem, trudno, żeby było inaczej w klubie, który gra o awans i jest na dorobku. Jakbyśmy prześledzili okres, odkąd jestem w Rybniku, to cały czas jest progres. Trudno, żebyśmy nie rozmawiali, tak się dzieje w każdym szanującym się klubie i dobrze, że tak się dzieje. Widać, że wszystkim zależy na klubie. Była to rozmowa merytoryczna, na poziomie. Porozmawialiśmy o przeszłości i przyszłości. Wszystko wyglądało tak, jak powinno wyglądać w cywilizowanym świecie - mówi Wieczorek.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również