Trener Rekordu: Nie mamy szans z naszym "Wielkim Bratem"

17.11.2010
- Na wiosnę czeka nas gra w lidze i w Pucharze Polski. Nie będziemy tych rozgrywek lekceważyć, to dla nas szansa na promocję i... zwiększenie frekwencji na stadionie - mówi Mirosław Szymura.
Trener Rekordu Bielsko-Biała ma powody do zadowolenia. Jego zespół pokonał w derbowym spotkaniu rezerwy Podbeskidzia Bielsko-Biała i zdobył Puchar Polski na szczeblu okręgowym. Wiosną bielszczanie powalczą z innymi drużynami z województwa o przepustkę do rozgrywek centralnych. - Nie potraktujemy pucharu po macoszemu, bo jest to dla nas jakaś szansa na promocję, zwiększenie frekwencji na stadionie. Nie ukrywam, że to nasz duży mankament - przyznaje opiekun trzeciej drużyny IV ligi.

Spotkanie z Podbeskidziem II było w wykonaniu Rekordu całkiem niezłe, gra bielszczan mogła się podobać. - Właśnie o to głównie nam chodziło. Żeby ludzie zobaczyli, że w tym klubie grają zawodnicy, którzy potrafią operować piłką, strzelają bramki. Chcemy ich przyciągnąć na nasze mecze. Oczywiście, z Podbeskidziem, naszym "wielkim bratem" rywalizować nie będziemy, bo i tak nie mamy na to szans, ale niech kibice zobaczą, że nawet na ten IV-ligowy Rekord warto czasem przyjść i obejrzeć dobry mecz - kończy Mirosław Szymura.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również