Trener Piasta: Darzę Podbeskidzie dużym sentymentem

22.09.2010
- W Podbeskidziu pracowałem bardzo długo, to duży okres życia zawodowego i prywatnego. Zespół jest mądrze prowadzony i miejsce, które zajmują w lidze nie jest przypadkiem - mówi Marcin Brosz.
Pucharowe starcie Podbeskidzia Bielsko-Biała z Piastem Gliwice, będzie okazją do pierwszej oficjalnej wizyty Marcina Brosza na bielskim stadionie, od momentu rozstania z "Góralami" końcem 2009 roku. Obecny trener Piasta prowadził zespół od połowy 2007 roku, dwa razy był o krok od awansu do ekstraklasy. Dopiero w trzecim sezonie jego drużynie szło dużo gorzej, ale w Bielsku-Białej i tak został zapamiętany z jak najlepszej strony. Kibice Podbeskidzia zapowiadają, że Brosz może się spodziewać ciepłego przyjęcia.

Także opiekun gliwiczan nie kryje, że okres spędzony w zespole "Górali" wspomina bardzo dobrze. - Pracowałem tam bardzo długo i to był dla mnie ważny okres nie tylko w życiu zawodowym, ale też w prywatnym. Darzę ten zespół i cały region dużym sentymentem - przyznaje. Oba zespoły plasują się obecnie w czołówce I ligi, ale to bielszczanie rozpoczęli sezon dużo lepiej. - Podbeskidzie ma tę zaletę, że już od wielu lat jest bardzo mądrze prowadzone od strony organizacyjnej i to się nie zmieniło od czasu mojej pracy w nim. Piłkarsko to też dobra drużyna i miejsce, które zajmują w lidze na pewno nie jest przypadkiem. Choć co do ich rzeczywistych możliwości będę mądrzejszy po meczu - mówi trener Piasta.

Ważną kwestią, w kontekście dzisiejszej potyczki, będzie to jak zestawią składy obaj szkoleniowcy. - Do Bielska jadą wszyscy z kadry, nawet kontuzjowani. Puchar Polski traktujemy bardzo poważnie - zapowiada Brosz. - Piast jest mocnym przeciwnikiem, więc nie wystawimy w tym meczu drużyny bardzo młodej. Będzie to raczej jedenastka zbliżona do ligowej - mówi Robert Kasperczyk, trener Podbeskidzia. W zespole gospodarzy na pewno nie zagrają kontuzjowani Bartłomiej Konieczny, Dariusz Kołodziej, oraz pauzujący za czerwoną kartkę Paweł Linka. Sztab szkoleniowy będzie raczej oszczędzać Adama Cieślińskiego, który po meczu z Flotą Świnoujście jest mocno obity. Można się za to spodziewać obecności w podstawowym składzie zawodników, którzy ocierają się o podstawowy skład, czyli Łukasza Matusiaka, Sylwestra Patejuka i Piotra Malinowskiego.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Piast Gliwice
środa, 20:00
sędziuje Tomasz Garbowski (Kluczbork)

Przypuszczalny skład:

Podbeskidzie: Zajac - Cienciała, Broniewicz, Danczik, Osiński - Malinowski, Matusiak, Chmiel, Żyła - Demjan, Patejuk.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również