Trener naszych skoczków o Morgernsternie: Wszystko było fair

19.12.2010
- Warunki podczas ostatniego skoku konkursu były nawet nieco gorsze niż dla wcześniej startujących - tak sytuację, do jakiej doszło w końcówce wczorajszych zawodów, ocenił Łukasz Kruczek.
Przypomnijmy, że po pierwszej serii zawodów w Engelberu prowadził Adam Małysz, drugi był Thomas Morgernstern. Gdy Austriak miał oddać drugi skok, okazało się, że posłuszeństwa odmówił... zamek w jego kombinezonie. Polak zaproponował pomoc, skacząc przed rywalem. I ostatecznie z nim przegrał.

Łukasz Kruczek, trener polskich skoczków, żadnych kontrowersji w całym zdarzeniu jednak nie widzi. - Gdy zawodnik ma problem ze sprzętem, wówczas ma czas na naprawę tego do końca serii. Jeśli ta sztuka mu się nie uda, wówczas nie może oddać skoku lub jest zdyskwalifikowany. Thomas miał problem z zamkiem, który mu się całkowicie wysunął. Miał zaledwie jeden skok na naprawienie tego, ale mu się udało. Warunki podczas tego ostatniego skoku konkursy były nawet nieco gorsze niż dla wcześniej startujących, więc wszystko było dziś fair - zaznacza Kruczek.
źródło: malyszomania.com

Przeczytaj również