Trener MKS-u Kluczbork: Ryszard Wieczorek ma większy problem ode mnie
08.03.2013
Zaczynacie rundę wiosenną w "jaskini lwa", bo piłkarze ROW-u u siebie są niepokonani. Taki rywal na początek to dobrze, czy źle dla zespołu z Kluczborka?
Andrzej Konwiński, trener MKS-u Kluczbork: - My jedziemy tam powalczyć. Wiadomo, że ROW u siebie jest bardzo groźnym zespołem. Oni jednak walczą o awans i układ tabeli sprawia, że to trener Ryszard Wieczorek ma większy problem ode mnie.
Po jesieni ROW lideruje tabeli. To oznacza, że jest najpoważniejszym kandydatem do awansu?
- Nie potrafię tego tak jednoznacznie ocenić. Uważam, że są trzy zespoły, które między sobą to rozstrzygną. Jak dla mnie, to ROW ma większe szanse niż Bytovia. Silną drużyną jest też jednak Chojniczanka, która może zagrozić jednym i drugim. Wysoko plasuje się Raków, ale myślę, że tam będą się jeszcze skupiać na budowaniu zespołu.
Trener Ryszard Wieczorek zawsze chwalił rywali, którzy chcieli grać w piłkę i nie nastawiali się tylko na bronienie. Jednak większość zespołów "stawiała autobus" przed swoim polem karnym. Jak zagra pana drużyna?
- Mój zespół zamierza grać przede wszystkim skutecznie. Co to oznacza? Każdy, który będzie dziś na meczu w Rybniku to sobie oceni. Trener Wieczorek mówi, że większość zespołów nie chce się otworzyć... Często jest tak, że drużyna która pierwsza zdobędzie bramkę, cofa się. Tak samo zagrał przecież z nami ROW w meczu pierwszej kolejki. Po tym, jak zdobyli gola cofnęli się i to my byliśmy stroną dominującą.
Jaka jest szansa, że odważniej zaatakujecie rywala?
- Nie wiem, na co aktualnie stać rybniczan, w jakiej są dyspozycji. Wiem natomiast sporo o moim zespole i myślę, że jest na dosyć wysokim poziomie na początku rundy Jeżeli pozwolą nam na grę w piłkę, to będziemy podchodzić bardzo odważnie i wysoko. Boisko wszystko zweryfikuje.
Spotkanie odbędzie się przy sztucznym oświetleniu. Dla pana podopiecznych to nie jest codzienność...
- Oczywiście i jest specjalna mobilizacja na ten mecz. Od dłuższego czasu się o nim mówi, każdy będzie chciał dobrze zagrać, strzelić bramkę...
Przystąpicie do spotkania w najsilniejszym zestawieniu?
- Niestety nie. Dwóch piłkarzy musi pauzować za kartki, są też kontuzje, jak choćby bramkarza - Mateusza Abramowicza.
Rozmawiał Michał Knura.
Andrzej Konwiński, trener MKS-u Kluczbork: - My jedziemy tam powalczyć. Wiadomo, że ROW u siebie jest bardzo groźnym zespołem. Oni jednak walczą o awans i układ tabeli sprawia, że to trener Ryszard Wieczorek ma większy problem ode mnie.
Po jesieni ROW lideruje tabeli. To oznacza, że jest najpoważniejszym kandydatem do awansu?
- Nie potrafię tego tak jednoznacznie ocenić. Uważam, że są trzy zespoły, które między sobą to rozstrzygną. Jak dla mnie, to ROW ma większe szanse niż Bytovia. Silną drużyną jest też jednak Chojniczanka, która może zagrozić jednym i drugim. Wysoko plasuje się Raków, ale myślę, że tam będą się jeszcze skupiać na budowaniu zespołu.
Trener Ryszard Wieczorek zawsze chwalił rywali, którzy chcieli grać w piłkę i nie nastawiali się tylko na bronienie. Jednak większość zespołów "stawiała autobus" przed swoim polem karnym. Jak zagra pana drużyna?
- Mój zespół zamierza grać przede wszystkim skutecznie. Co to oznacza? Każdy, który będzie dziś na meczu w Rybniku to sobie oceni. Trener Wieczorek mówi, że większość zespołów nie chce się otworzyć... Często jest tak, że drużyna która pierwsza zdobędzie bramkę, cofa się. Tak samo zagrał przecież z nami ROW w meczu pierwszej kolejki. Po tym, jak zdobyli gola cofnęli się i to my byliśmy stroną dominującą.
Jaka jest szansa, że odważniej zaatakujecie rywala?
- Nie wiem, na co aktualnie stać rybniczan, w jakiej są dyspozycji. Wiem natomiast sporo o moim zespole i myślę, że jest na dosyć wysokim poziomie na początku rundy Jeżeli pozwolą nam na grę w piłkę, to będziemy podchodzić bardzo odważnie i wysoko. Boisko wszystko zweryfikuje.
Spotkanie odbędzie się przy sztucznym oświetleniu. Dla pana podopiecznych to nie jest codzienność...
- Oczywiście i jest specjalna mobilizacja na ten mecz. Od dłuższego czasu się o nim mówi, każdy będzie chciał dobrze zagrać, strzelić bramkę...
Przystąpicie do spotkania w najsilniejszym zestawieniu?
- Niestety nie. Dwóch piłkarzy musi pauzować za kartki, są też kontuzje, jak choćby bramkarza - Mateusza Abramowicza.
Rozmawiał Michał Knura.
Polecane
II liga