Trener Miedzi Legnica największą satysfakcję miał z pokonania swojego kolegi
- Dzisiaj zobaczyliśmy bardzo dobrze grającą Miedź. Po Sandecji porozmawialiśmy po męsku, że dosyć tej pięknej gry, musimy być wreszcie skutecznie i dziś przez 70 minut podobało mi się to, co zespół pokazał. Jestem zadowolony z naszej organizacji gry i utrzymywania się przy piłce. Cieszę się też, że pokonałem Piotrka Mandrysza, z którym znamy się od lat i już wiele razy rywalizowaliśmy - podsumował wygrane przez Miedź spotkanie Bogusław Baniak.
Z kolei Piotr Mandrysz pogratulował swojemu koledze zwycięstwa, a także przyznał, że pierwszy raz wraca z Legnicy bez zdobyczy punktowej. - Wcześniej zawsze udało się coś tu ugrać. Tak to w sporcie bywa, że ktoś jest zawsze niezadowolony. W pierwszej połowie graliśmy słabo i pozwoliliśmy przeciwnikowi na zbyt łatwe zdobycie punktów. W końcówce walczyliśmy o remis, ale się nie udało. Gramy dalej - taki jest sport. Spróbujemy sobie powetować te straty w następnej kolejce - podkreślił trener tyszan.