Trener lidera II ligi: Dopisaliśmy sobie nie tylko jeden, ale aż jeden punkt!
- Na pewno zdobyliśmy bardzo cenny punkt. Gdy przegrywa się na trudnym terenie, jakim jest Kluczbork już od 10. minuty, dogonienie przeciwnika niewątpliwie cieszy. Chłopcy włożyli w ten mecz mnóstwo sił, ale myślę, że nie nadaremnie, bo w tej chwili każdy punkt jest na wagę złota. W mojej opinii dopisaliśmy sobie dzisiaj nie tylko, a aż jeden punkt, zważywszy na pozostałe wyniki tej kolejki.
Piotr Mandrysz zgodził się jednak ze stwierdzeniem, że zwycięstwo w tym spotkaniu było w zasięgu rąk tyszan. - Gdyby moi zawodnicy w końcówce spotkania zachowali się trochę spokojniej, to mogliśmy to spotkanie wygrać.
Niepocieszony z kolei był szkoleniowiec MKS-u Kluczbork, który stwierdził, że jego drużyna powinna była wygrać mecz, w którym prowadziła właściwie od samego początku. - Dobrze rozpoczęliśmy to spotkanie, i myślę, że wynik 3:0 po pół godzinie gry też byłby w porządku. Niestety mamy jednak problemy z wykończeniem dogodnych sytuacji... - wzdychał Zbigniew Smółka.
Poniżej pomeczowy wywiad ze strzelcem bramki, Damianem Szczęsnym.