Trener Jastrzębskiego Węgla: Nasz plan na play-offy? Skupić się na sobie

14.02.2013
- Nie będzie więc za wiele czasu na odzyskanie sił i dojście do siebie tak w sensie fizycznym, jak i psychicznym. Dlatego od samego początku musimy być skoncentrowani - mówi przed startem play-offów Lorenzo Bernardi.
To drugie miejsce, które zajęliście po tej części sezonu, było maksimum, jakie dało się osiągnąć?
- Z całą pewnością. Oczywiście, zawsze można powiedzieć, że da się zrobić więcej. Zresztą sam jako człowiek nie lubię limitów. Ale jak dotąd drużyna dokonała tyle, ile można było. Na szali trzeba położyć bowiem wszystkie mecze. Można żałować straconych punktów w Warszawie czy Kielcach, ale z drugiej strony w puli są też dwa wygrane mecze za trzy punkty z Bełchatowem. Dlatego całościowa ocena musi być pozytywna.

Który moment rundy zasadniczej był najtrudniejszy?
- Były dwa takie momenty: zaraz po meczu rewanżowym z tureckim zespołem w Pucharze CEV oraz po przegranym spotkaniu w Kędzierzynie-Koźlu. Na szczęście zespół zareagował pozytywnie po tych porażkach i zdołaliśmy wrócić do naszej dobrej gry. Chyba każdej drużynie byłoby ciężko, gdyby przez tak długi okres czasu musiała grać bez podstawowego gracza, a z młodym, niedoświadczonym zawodnikiem na pozycji libero. Oczywiście Jakub Popiwczak bardzo nam pomógł i jestem zadowolony z pracy, którą ten chłopak wykonał, ale to jednak nie to samo, jakbyśmy grali z tak istotnym dla nas siatkarzem, jakim jest Damian Wojtaszek. A przypomnę, że trwało to blisko trzy miesiące.

Pomówmy o pierwszej rundzie play off. Czy fakt, że macie tylko trzy dni na przygotowania do pierwszego meczu z Effectorem Kielce, skomplikował wam plany?
- Jak już wspominałem, dla mnie jest to niewyobrażalne. Naprawdę nie znajduję uzasadnienia dla tego, że ostatnia kolejka rundy zasadniczej była rozciągnięta na cztery dni, a pierwszy mecz fazy play off musimy grać zaledwie po trzech dniach przerwy od zakończenia sezonu regularnego. Problem nie tyle dotyczy samych przygotowań do meczu, bo z tego punktu widzenia wszystko będzie dopięte na ostatni guzik, choćbym miał nie spać w nocy. Kłopot wiąże się z krótkim czasem na regenerację. Kluczowi gracze, którzy występowali także w reprezentacji, mają prawo odczuwać trudy całego sezonu. Jeśli chcemy oferować sponsorom wysokiej jakości produkt, to przede wszystkim pomyślmy o zdrowiu zawodników. Ono jest najważniejsze.

Co będzie kluczem do osiągnięcia dobrego rezultatu w ćwierćfinale play off?
- Przede wszystkim należy skupić się na sobie, na własnej grze. Do rozegrania jest kilka gier z rzędu. Nie będzie więc za wiele czasu na odzyskanie sił i dojście do siebie tak w sensie fizycznym, jak i psychicznym, dlatego od samego początku i dzień po dniu trzeba być maksymalnie skoncentrowanym na naszym najbliższym celu.
Cały wywiad z trenerem Jastrzębskiego Węgla przeczytać można na oficjalnej stronie PlusLigi.
źródło: PlusLiga.pl

Przeczytaj również