Trener Górnika o Borisie Peskoviciu: Ma u mnie wysokie notowania
28.06.2011
Pesković bronił bramki Górnika w sezonie 2007/2008. Zagrał w 24 ligowych spotkaniach. - I właśnie to, że tutaj występowałem już wcześniej, ma duże znaczenie. W Zabrzu grało mi się bardzo dobrze. Oby teraz było podobnie - mówił tuż po zakończeniu pierwszego treningu.
O tym, czy Słowak zostanie zakontraktowany (w grę wchodzi dwuletnia umowa), zadecydować ma trener Adam Nawałka. - Damy mu trochę czasu. Boris ma u mnie bardzo duże notowania - podkreślił szkoleniowiec. Wszystko więc wskazuje na to, że w przyszłym sezonie o miejsce w bramce Górnika walczyć będą Pesković, Łukasz Skorupski i Mateusz Sławik.
W rundzie wiosennej poprzedniego sezonu Pesković występował w swojej ojczyźnie, w Tatranie Presov. Zagrał w zaledwie czterech spotkaniach. Dlaczego? - Zimą miałem trafić do Wisły Kraków, jednak ostatecznie kontraktu nie podpisałem. Gdy już było wiadomo, że nie trafię do tego klubu, inne zespoły już były w trakcie przygotowań. Zadzwonił do mnie trener Tatranu i powiedział, że przydałbym im się. Miałem jeszcze ofertę z Portugalii, ale ją odrzuciłem. Tam liga już od dwóch miesięcy grała - wytłumaczył bramkarz. - W dodatku zaraz na starcie rozgrywek zachorowałem - dodał.
Po wyjeździe z Polski Pesković przez rok grał w Portugalii (Academica Coimbra) oraz przez półtorej sezonu w Rumunii (CFR Cluj). Mimo to, sytuacja Górnika nie jest mu obca. - Ostatnio zabrzanie zajęli szóste miejsce w lidze, a mogło być jeszcze lepiej. Dużo zespołów walczyło o europejskie puchary. Teraz z klubu odeszło paru dobrych zawodników, ale mają przyjść ich zastępcy - powiedział zawodnik.
O tym, czy Słowak zostanie zakontraktowany (w grę wchodzi dwuletnia umowa), zadecydować ma trener Adam Nawałka. - Damy mu trochę czasu. Boris ma u mnie bardzo duże notowania - podkreślił szkoleniowiec. Wszystko więc wskazuje na to, że w przyszłym sezonie o miejsce w bramce Górnika walczyć będą Pesković, Łukasz Skorupski i Mateusz Sławik.
W rundzie wiosennej poprzedniego sezonu Pesković występował w swojej ojczyźnie, w Tatranie Presov. Zagrał w zaledwie czterech spotkaniach. Dlaczego? - Zimą miałem trafić do Wisły Kraków, jednak ostatecznie kontraktu nie podpisałem. Gdy już było wiadomo, że nie trafię do tego klubu, inne zespoły już były w trakcie przygotowań. Zadzwonił do mnie trener Tatranu i powiedział, że przydałbym im się. Miałem jeszcze ofertę z Portugalii, ale ją odrzuciłem. Tam liga już od dwóch miesięcy grała - wytłumaczył bramkarz. - W dodatku zaraz na starcie rozgrywek zachorowałem - dodał.
Po wyjeździe z Polski Pesković przez rok grał w Portugalii (Academica Coimbra) oraz przez półtorej sezonu w Rumunii (CFR Cluj). Mimo to, sytuacja Górnika nie jest mu obca. - Ostatnio zabrzanie zajęli szóste miejsce w lidze, a mogło być jeszcze lepiej. Dużo zespołów walczyło o europejskie puchary. Teraz z klubu odeszło paru dobrych zawodników, ale mają przyjść ich zastępcy - powiedział zawodnik.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów