Trener Górnika: Nie wiem, czy wszyscy chcą wywalczyć awans
26.10.2009
Górnik w ostatnich trzech spotkaniach zdobył zaledwie jeden punkt, który został wywalczony po fenomenalnym strzale Pawła Strąka w końcówce meczu z ŁKS-em Łódź. - Można przegrać mecz, ale musi być to po walce i grze z odpowiednim zaangażowaniem, a tego w tej chwili w tym zespole nie widać - złości się Komornicki. - Graliśmy dobrze tylko w pierwszej połowie. Postawa zespołu w drugiej odsłonie była dla mnie zaskoczeniem. Niestety negatywnym.
Porażka z Dolcanem powoduje, że coraz bliżej zabrzan znajduje się grupa pościgowa. Na odległość zaledwie dwóch punktów zbliżyła się Pogoń, a trzy "oczka" traci właśnie zespół z Ząbek, dla którego była to druga wyjazdowa wiktoria w obecnych rozgrywkach. - W tej chwili nawet nie ma sensu mówić o awansie, bo ten zespół jest daleki od zrealizowania tego celu. Oczywiście w Zabrzu musi być ekstraklasa, ale należy się zastanowić, czy aby na pewno wszyscy piłkarze tego chcą - twierdzi Ryszard Komornicki, trener ekipy z Roosevelta.
Sytuację komplikują kontuzje zawodników odpowiedzialnych za strzelanie goli. - Besta i Pitry już w tym roku nie zagrają. A to jak zaprezentowali się ci, którzy mieli ich zastąpić, to wszyscy widzieli w sobotę - irytuje się szkoleniowiec Górnika. Co gorsza, przed wiceliderem spotkanie z Widzewem Łódź, który zgromadził dotychczas nie tylko najwięcej punktów, ale charakteryzuje się także najlepszą obroną w lidze.
Porażka z Dolcanem powoduje, że coraz bliżej zabrzan znajduje się grupa pościgowa. Na odległość zaledwie dwóch punktów zbliżyła się Pogoń, a trzy "oczka" traci właśnie zespół z Ząbek, dla którego była to druga wyjazdowa wiktoria w obecnych rozgrywkach. - W tej chwili nawet nie ma sensu mówić o awansie, bo ten zespół jest daleki od zrealizowania tego celu. Oczywiście w Zabrzu musi być ekstraklasa, ale należy się zastanowić, czy aby na pewno wszyscy piłkarze tego chcą - twierdzi Ryszard Komornicki, trener ekipy z Roosevelta.
Sytuację komplikują kontuzje zawodników odpowiedzialnych za strzelanie goli. - Besta i Pitry już w tym roku nie zagrają. A to jak zaprezentowali się ci, którzy mieli ich zastąpić, to wszyscy widzieli w sobotę - irytuje się szkoleniowiec Górnika. Co gorsza, przed wiceliderem spotkanie z Widzewem Łódź, który zgromadził dotychczas nie tylko najwięcej punktów, ale charakteryzuje się także najlepszą obroną w lidze.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów