Trener Górnika: Łatwiej będzie nam grać na wyjazdach

25.07.2009
- Nie możemy przejmować się jakimś jedynym, czy drugim negatywnym okrzykiem z trybun. Na razie wygląda to tak, że łatwiej będzie nam grać na wyjazdach - twierdzi Ryszard Komornicki.
Podczas piątkowego sparingu w stronę piłkarzy Górnika "poleciały" wyzwiska i gwizdy. Zabrzanie pomimo, że stworzyli sobie mnóstwo sytuacji, to mecz ze Ślęzą/Gawinem Wrocław tylko zremisowali. - W Zabrzu będzie grało nam się chyba trudniej niż na wyjeździe. Nie możemy się jednak przejmować jakimś jednym, czy drugim okrzykiem z trybun. W zespole musi być więcej spokoju w grze i kontroli pod bramką. Trzeba myśleć, jak strzelić gola, a nie, co się stanie, jeśli nie trafię - podkreśla trener Górnika, Ryszard Komornicki. - Nie możemy się schować w swoim domku. Trzeba zrzucić z siebie ciężar strachu - dodaje.

Szkoleniowiec zaznacza, że brakuje mu w kadrze lidera z prawdziwego zdarzenia. - Mamy z tym problem - twierdzi "Koko". - Na pewno nie chodzi o lidera pod względem gry, bo piłkarzy mamy bardzo dobrych - uważa golkiper "Trójkolorowych", Sebastian Nowak. - Potrzebny nam zawodnik, który pokieruje zespołem pod względem mentalnym. Taką osobą był Adam Banaś. Potrafił krzyknąć, ale teraz musimy sobie poradzić bez niego - dodaje.

Jedną z większych bolączek w ekipie z Roosevelta, obok nieskuteczności pod bramką rywala, jest słaba komunikacja pomiędzy poszczególnymi zawodnikami. - Za mało sobie na murawie podpowiadamy. Później oddajemy "głupie piłki" i tracimy bramki. W szatni mówimy sobie kilka cierpkich słów. Nie ma klepania po plecach. Wierzę, że stać na zdecydowanie skuteczniejszą grę. Nie może być tak, że w defensywie gramy bardzo dobrze cały mecz, a nagle tracimy bezsensownego gola - złości się Nowak.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również