Trener Górnika: Do strzelenia bramki drużyna Piasta nie istniała
04.08.2013
Trener Górnika Zabrze był zadowolony ze swojego zespołu. - Wysoki pressing i stwarzane sytuacje świadczą o tym, że prowadziliśmy grę. Przechodziliśmy też do ataku pozycyjnego, ale brakowało nam drugiej bramki. Piast od 35. minuty zaczął przejmować piłkę, ale nie było z tego sytuacji - stwierdził Nawałka.
Po przerwie się to jednak zmieniło. - Druga połowa to - do pewnego momentu - powtórka z pierwszej. Moja drużyna prowadziła grę i nic nie wskazywało, że możemy stracić bramkę. A przestrzegaliśmy zawodników przed tym, że Piast gra zawsze do końca, zaś dojście Marcina Robaka do sytuacji nie powinno było się wydarzyć. Piast później doszedł do kilku sytuacji, ale my ciągle chcieliśmy wygrać ten mecz - podkreślił.
- W końcówce zepchnęliśmy gości do obrony i mieliśmy wiele sytuacji. Jedna z nich zakończyła się trafieniem Radosława Sobolewskiego. Mimo to Piast to bardzo mocna drużyna, więc cieszy mnie na tle takiego przeciwnika progres moich zawodników. Jest to dobry prognostyk przed następnymi meczami - zakończył szkoleniowiec zabrzan.
Po przerwie się to jednak zmieniło. - Druga połowa to - do pewnego momentu - powtórka z pierwszej. Moja drużyna prowadziła grę i nic nie wskazywało, że możemy stracić bramkę. A przestrzegaliśmy zawodników przed tym, że Piast gra zawsze do końca, zaś dojście Marcina Robaka do sytuacji nie powinno było się wydarzyć. Piast później doszedł do kilku sytuacji, ale my ciągle chcieliśmy wygrać ten mecz - podkreślił.
- W końcówce zepchnęliśmy gości do obrony i mieliśmy wiele sytuacji. Jedna z nich zakończyła się trafieniem Radosława Sobolewskiego. Mimo to Piast to bardzo mocna drużyna, więc cieszy mnie na tle takiego przeciwnika progres moich zawodników. Jest to dobry prognostyk przed następnymi meczami - zakończył szkoleniowiec zabrzan.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów