Trener GKS-u Tychy kompletuje skład. Zapadają pierwsze decyzje...

16.07.2012
- Na razie mam 80 procent kadry i uczucie, że zespół rodzi się w bólach, ale szkielet już jest. Pozostaje nam znalezienie środkowego pomocnika, skrzydłowego i napastnika - opisuje Piotr Mandrysz.
- W ostatnich sparingach zagrało dwóch testowanych bocznych pomocników, których nazwisk na razie nie ujawnię, żebym ich nie stracił. Jednego chciałbym mieć w swojej drużynie jak najszybciej, a następnie... drugiego - opowiada Piotr Mandrysz.

Trener tyszan zdradził natomiast co myśli o Samirze Nurkoviciu, któremu się przygląda. - Choć zagrał ostatnio najlepszy mecz w czasie swojego pobytu w naszym zespole, nie spełnia moich oczekiwań. Na pewno jest utalentowanym zawodnikiem, ale 20-letni Serb nie jest gotowy do sprostania wymaganiom I ligi, a ja potrzebuję piłkarza na dziś - mówi szkoleniowiec, który wspomina o tym, że chce jeszcze znaleźć skrzydłowego, środkowego pomocnika i napastnika.

Być może tym ostatnim będzie Dawid Jarka, który jest testowany przez tyszan i w ostatnich dwóch sparingach strzelał bramki... - Przed nim dużo pracy, ale ma większe doświadczenie i łatwiejszą komunikację z kolegami z drużyny niż Nurković. Strzelił też na dzień dobry gola, a jeszcze lepiej spisał się w niedzielnym meczu z Flotą... - opowiada trener.
źródło: Sport

Przeczytaj również