Trener GKS-u Tychy: Byliśmy lepsi w całym meczu, a dowodem tego jest...
28.10.2012
- Jeszcze w czerwcu my graliśmy w II lidze, natomiast ŁKS w ekstraklasie. Cóż, czasami tak bywa, że jedna drużyna jest na fali wznoszącej, a druga - mam nadzieję tylko na chwilę - opadającej - zaczął opowiadać o meczu Piotr Mandrysz, taktyk beniaminka I ligi.
- Bardzo się cieszę, że strzeliliśmy trzy bramki, bo ostatnio wszyscy mówili, że zdobywamy mało goli. Szkoda tej jednej straconej, bo można było jej uniknąć. Potwierdziło się więc, że łodzianie w prawie każdym meczu trafiają do siatki przeciwnika. W całym pojedynku byliśmy jednak lepsi, co pokazuje tylko jedna stu procentowa sytuacja ŁKS - na spokojnie spotkanie ocenił Mandrysz.
- Może nie był to dobry mecz pod względem technicznym, bo obie drużyny popełniały sporo niepotrzebnych strat. Jednak w tym najważniejszym elemencie, czyli skuteczności, zespół gospodarzy zdecydowanie nas przewyższał, przez co wygrał to spotkanie - zaznaczył z kolei Marek Chojnacki, szkoleniowiec z Łodzi.
- Zdawaliśmy sobie sprawę, że przyjdzie nam się zmierzyć z drużyną, która gra bardzo dobrze w obronie, co praktycznie potwierdziło się na boisku. Nie stworzyliśmy sobie zbyt wielu dogodnych sytuacji. Jak to w meczu piłkarskim bywa, bramki padają w pierwszej lub ostatniej minucie - komplementował gospodarzy Chojnacki.
- Bardzo się cieszę, że strzeliliśmy trzy bramki, bo ostatnio wszyscy mówili, że zdobywamy mało goli. Szkoda tej jednej straconej, bo można było jej uniknąć. Potwierdziło się więc, że łodzianie w prawie każdym meczu trafiają do siatki przeciwnika. W całym pojedynku byliśmy jednak lepsi, co pokazuje tylko jedna stu procentowa sytuacja ŁKS - na spokojnie spotkanie ocenił Mandrysz.
- Może nie był to dobry mecz pod względem technicznym, bo obie drużyny popełniały sporo niepotrzebnych strat. Jednak w tym najważniejszym elemencie, czyli skuteczności, zespół gospodarzy zdecydowanie nas przewyższał, przez co wygrał to spotkanie - zaznaczył z kolei Marek Chojnacki, szkoleniowiec z Łodzi.
- Zdawaliśmy sobie sprawę, że przyjdzie nam się zmierzyć z drużyną, która gra bardzo dobrze w obronie, co praktycznie potwierdziło się na boisku. Nie stworzyliśmy sobie zbyt wielu dogodnych sytuacji. Jak to w meczu piłkarskim bywa, bramki padają w pierwszej lub ostatniej minucie - komplementował gospodarzy Chojnacki.
Polecane
I liga