Trener Energetyka: W kolejnych meczach powiększymy nasz dorobek

07.08.2011
Energetyk ROW Rybnik zdobył pierwszy punkt w tym sezonie II ligi. W meczu z Nielbą Wągrowiec rybniczanie mogli zgarnąć nawet komplet, ale trochę jednak zabrakło. Z czasem ma jednak być lepiej.
Plany taktyczne rybnickiego zespołu pokrzyżowały wymuszone zmiany na skutek kontuzji Tomasza Kasprzaka na rozgrzewce przedmeczowej. - Trzeba było przeorganizować koncepcję gry. Ponownie musieliśmy zabezpieczyć defensywę kosztem gry ofensywnej. Co nie znaczy, że nie myśleliśmy o zwycięstwie – ocenił tę sytuację trener Damian Galeja.

Za Kasprzaka zadebiutował w wyjściowym składzie Michał Stryczek zajmując miejsce na skrzydle.
- Michał dzisiaj nie zawiódł. Śmiało mogę stwierdzić, że wypadł najlepiej spośród młodzieżowców. Walczył ile miał sił, chciał jeszcze dograć do końca meczu, ale na to nie jest jeszcze gotowy. Za niego wszedł Dawid Semeniuk, ale 10 minut gry to trochę za mało na ocenę. Ważne, że zaliczył debiut w seniorskiej, dzisiaj „powąchał” II ligową murawę – dalej komentował Galeja.

Sam mecz w ocenie obserwatorów był wyrównanym spotkaniem, w którym obydwie drużyny nastawiły się na zabezpieczenie tyłów. Co nie znaczy, ze nie stworzyły sobie sytuacji podbramkowych. Nielba w pierwszej połowie trafiła w słupek i potem kilka razy zagroził bramce Pasia, ale bramkarz był na posterunku. Z czasem ROW grał coraz lepiej i, gdyby wykazał się lepszą skutecznością, mógł ten mecz wygrać. Szczególnie można żałować ostatniej sytuacji, w końcówce meczu, jaką stworzyli sobie rybniczanie.

- No tak, mogliśmy, wtedy rozstrzygnąć to spotkanie i trzy punkty zostałyby w Rybniku. Jednak ważne, że zagraliśmy konsekwentnie i chłopcy wykonali założenia przedmeczowe. Szkoda, że zamiast trzech punktów musimy się zadowolić punktem. Sezon się dopiero rozkręca i w następnych meczach kiedy do końca wyeliminujemy wszystkie mankamenty powiększymy nasz dorobek – podsumował spotkanie trener Galeja.
źródło: SportSlaski.pl/energetykrow.rybnik.pl

Przeczytaj również