Trener Energetyka ROW Rybnik pod dużym wrażeniem rywala

16.08.2013
- To najtrudniejszy rywal, z jakim się do tej pory mierzyliśmy - mówił Sławomir Szary, a jego słowa powtarza Ryszard Wieczorek. Ma też piłkarza, którego - jego zdaniem - chciałby każdy I-ligowy trener.
- Nie mam wątpliwości, że Wisła będzie najtrudniejszym przeciwnikiem, z jakim do tej pory się mierzyliśmy. Nie mówię tego przez pryzmat zdobyczy punktowej najbliższego rywala, ani z powodu jego wysokiej lokaty w ligowej tabeli. Oglądałem Wisłę w akcji, w porównaniu do poprzedniego sezony drużyna została wzmocniona, a takiego piłkarza jak Paweł Kaczmarek chciałby mieć u siebie każdy I-ligowiec. Nasz najbliższy przeciwnik prezentuje bardzo szybką, dynamiczną grę, co ma bezpośrednie przełożenie na uzyskiwane wyniki. Odrobić dwubramkową stratę z takim przeciwnikiem jak Miedź Legnica to naprawdę wielka sprawa - mówi Wieczorek, na łamach dziennika "Sport".

Teraz jednak rybniczanie - po raz pierwszy w tym sezonie - będą gospodarzem. - Patrząc na dyspozycję moich piłkarzy oraz porę rozegrania meczu, powinien to być interesujący i emocjonujący spektakl piłkarski. Grając na własnym boisku będziemy szukali punktów i wygranej, mam nadzieję, że adrenalina i "chciejstwo" pomogą nam w osiągnięciu celu. Liczę również na to, że doping publiczności "poniesie" chłopaków, to dla nich będzie dodatkowy, pozytywny bodziec. Z drugiej strony na piłkarzach będzie wywierana większa presja niż w poprzednich spotkaniach. Wtedy mogliśmy wygrać, teraz musimy. Z powodu poprzednich naszych meczów wszyscy są zadowoleni, ja nie do końca. Gdybyśmy wygrali chociaż jeden ze wcześniejszych meczów, teraz presja wywierana na mój zespół byłaby mniejsza. Ale oni muszą sobie z tym radzić - dodaje.

On natomiast musi sobie radzić z dylematami personalnymi. - Jedną z zagadek do rozwiązania będzie wybór defensywnego pomocnika jako partnera dla Mariusza Muszalika. Może nim być Paweł Staniczek, ale możemy też zdecydować się na wariant bardziej ofensywny, przesuwając na środek pomocy Kurzawę i Ferugę, zaś na skrzydle wystawić Bałuszyńskiego, Szatkowskiego bądź Gładkowskiego. Nie wykluczam jednak obecności w wyjściowej jedenastce Mateusza Słodowego. Decyzję co do bramkarza podejmę po konsultacji z Piotrem Czopem. Marcin Skrzeszewski nie ustrzegł się poważnych błędów w meczu z Tychami, ale nie skreślam go. Przekonamy się, z jakim powerem wróci ze zgrupowania kadry, jak jest przygotowany mentalnie. Bo pod względem fizycznym jest na tym samym poziomie co Daniel Kajzer - kończy Wieczorek swą wypowiedź dla "Sportu".
źródło: Sport

Przeczytaj również