Trener, a zarazem policjant!

28.01.2009
- Nigdy nie planowałem, że będę policjantem czy siatkarzem, ale myślę, że dokonałem słusznego wyboru - uważa Albert Semeniuk, szkoleniowiec MKS MOS Będzin.
Gdy grał jeszcze w Gwardii Warszawa, wśród zawodników klubu przeprowadzono rekrutację do pracy w policji. - Siatkarze to wysocy goście, którzy groźnie wyglądają - żartuje "Semi". - Gwardia, jak wiadomo, to klub policyjny i większość z nas się zgodziła. Do dzisiaj wielu z moich kumpli z boiska pracuje także w policji. Jako instruktor w KWP w Katowicach sprawdzam formę innych policjantów. Siatkarzom testów sprawnościowych nie robię, ale czasem zważyć ich trzeba - uśmiecha się.

Semeniuk będąc zawodnikiem dołączył do III-ligowej wówczas drużyny z Będzina. Teraz MOS gra o dwa szczeble wyżej i zaskakuje. Miał w tym sezonie walczyć o utrzymanie, a plasuje się na 5. lokacie. - Chcemy się utrzymać. Musimy zachować bezpieczne miejsce w pierwszej szóstce przed play-offami. Co prawda marzą mi się pozycje 1-4, ale nie lubię za dużo gadać - dodaje Semeniuk.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również