"Trencin ma nad nami jedną bramkę przewagi, ale my mamy pomysł"

01.08.2018
Czy druga słowacka drużyna wyeliminuje polską? Górnik Zabrze stoi przed trudnym zadaniem, ale na pewno nie z serii niemożliwych - jeśli będzie skuteczniejszy niż w pierwszym meczu, to na pewno może pokusić się o nawiązanie walki o awans do kolejnej rundy eliminacji do Ligi Europy.
Press Focus
W pierwszym spotkaniu Górnik przegrał 0:1. Wynik mógłby być bardziej korzystny, gdyby nie brak skuteczności. Temat ten poruszył trener zabrzan na przedmeczowej konferencji. - Każdego rywala da się w sporcie pokonać. Możemy o tym rozmawiać, dyskutować, mówić o pomysłach, ale kluczowe będzie jutro boisko, sytuacje, które stworzą drużyny. Wiemy, że ten mecz będzie całkowicie inny od tego sprzed tygodnia w Zabrzu. Mieliśmy w nim swoje sytuacje i już wówczas mówiłem, że chcemy w rewanżu stworzyć ich równie dużo, ale kluczem jest, by je wykorzystać. Z tą myślą tutaj przyjechaliśmy - powiedział Marcin Brosz.

- Po pierwszym meczu to Trencin ma nad nami jedną bramkę przewagi, ale my mamy pomysł na ten mecz. Zdajemy sobie sprawę, że będzie on trudny, ale jeżeli zrealizujemy to, co sobie założyliśmy - narzucimy swój styl gry, stworzymy sytuacje, które za wszelką cenę trzeba zamienić na bramki, a jednocześnie zagramy odpowiedzialnie z tyłu - to osiągniemy swój cel, jakim jest zwycięstwo - uznał szkoleniowiec Górnika.

Słowacy mimo korzystnego rezultatu zapowiadają, że zagrają z Górnikiem ofensywnie. - Jak chcemy grać? Musimy grać do przodu i atakować. Jeżeli przeanalizują państwo naszą drużynę, to zobaczycie, że nie mamy zbyt wielu klasycznych, prawdziwych obrońców. Dlatego to również moja rola, by sprawić, że po stracie piłki bardzo szybko ją odzyskamy. W Zabrzu się to udawało - powiedział trener AS Trencin, Ricardo Moniz.

AS Trencin - Górnik Zabrze
Czwartek, 17:30
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również