Tomasz Zahorski: Nie wszyscy pamiętają, w jakim klubie grają

18.03.2010
Napastnik Górnika wrócił zimą do pełni zdrowia i z GKP Gorzów Wielkopolski wszedł z ławki rezerwowych. Tomasz Zahorski nie był zadowolony z gry zespołu - Tak do ligi nie wrócimy - uważa.
Zahorski chce podjąć się zadania "poderwania" kolegów. - Nie wszyscy pamiętają, w jakim klubie grają. Rozmawialiśmy o tym z Adamem Banasiem, dochodząc do wniosku, że jeszcze bardziej musimy mobilizować drużynę - mówi "Zahor".

On sam czuje się na siłach, aby przejąć trudną rolę. - Myślę, że jestem człowiekiem "charakternym". W Zabrzu jestem stosunkowo długo, przez ten czas dorosłem, rodzina też zmienia patrzenie na świat. Tak, czuję, że spoczywa na mnie duża odpowiedzialność. Rok temu popełniono błąd, uznając, że nie jest potrzebny jeden-dwóch liderów, a ma tę rolę przejąć cały zespół. Takiego gracza, jak choćby Jurek Brzęczek, w trudnych chwilach potem brakowało.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również