„To typ Tomka Zahorskiego, ale nie potrzebuje tylu okazji”

18.02.2015
Trafienie Szymona Skrzypczaka dało Górnikowi Zabrze punkt w rywalizacji z kielecką Koroną. Czy młody napastnik w niedalekiej przyszłości stanie się podstawowym „żądłem” drużyny z Zabrza?
Łukasz Laskowski/Press Focus
– Napastnik ma strzelać bramki. Szymon wszedł w trudnym momencie i zrobił to, czego nie zrobili inni. Tym meczem na pewni się obronił – mówi trener zabrzan, Józef Dankowski, który nie wie jednak czy Szymon Skrzypczak kolejny mecz rozpocznie w wyjściowej „11”.
 
Młodego zawodnika chwali również Dariusz Koseła, szkoleniowiec zespołu rezerw Górnika. – Miałem go na treningach całą jesień. To typowy egzekutor. Pięknej gry w jego wykonaniu kibice nie zobaczą, ale jest skuteczny. Typ Tomka Zahorskiego, jednak potrzebuje mniej okazji, by trafić do siatki. Chce pracować, nigdy się nie żalił na zesłanie do rezerw, na boisku zawsze dawał z siebie wszystko – mówi były zawodnik Górnika.

Przypomnijmy, że z pierwszym zespołem Skrzypczak trenuje od stycznia tego roku. W ataku rywalizacja jest spora, za strzelcem gola w meczu z Koroną przemawia też to, że do wpisania się do protokołu meczowego potrzebował... 4 minut.
źródło: SPORT/SportSlaski.pl
autor: MN

Przeczytaj również