To on zbawi atak Górnika? "Nadal pamiętam, jak się strzela bramki"
26.03.2010
To był bez wątpienia jeden z najdłuższych transferów zimowego okienka transferowego. Serial pt. "Rozwiązanie kontraktu z ŁKS-em" z Adrianem Świątkiem w roli głównej ciągnął się w nieskończoność. Gdy znalazł pomyślny dla samego piłkarza finał i 24-latek mógł już spokojnie związać się z Górnikiem Zabrze... czekać trzeba było dalej. Tym razem na powrót do zdrowia.
- Ale i tak poszło szybko. Początkowe rokowania były bowiem o wiele gorsze - zauważa nowy snajper w talii Adama Nawałki. Dzisiaj jest już na ostatniej prostej do pełni formy. W ostatnią sobotę, w rywalizacji z Podbeskidziem, zdołał już zadebiutować w pierwszym zespole. Wiele sobie co prawda nie pograł, ale przy odrobinie szczęścia mógł nawet ustrzelić gola.
- Potrzebuję jeszcze dwóch, może trzech tygodni, by dojść do pełnej dyspozycji. W tej chwili wystarcza mi sił na jakąś godzinę gry - zaznacza. A zatem, szanse na występ w pierwszej jedenastce przeciw Flocie Świnoujście ma. - Przede wszystkim cieszę się, że - mimo przebytej kontuzji - w sparingach strzelałem bramki. Nie zapomniałem, jak to się robi - uśmiecha się.
Uśmiech na twarzy Świątka musi też przywoływać dobra opinia u kibiców. Wielu z nich już od dłuższego czasu domaga się go w składzie. Czym może się odwdzięczyć? Na pewno uniwersalnością. - Trener Nawałka widzi mnie w linii ataku, ale daję sobie też bez problemów radę na obydwu stronach pomocy. Zresztą, tam właśnie grywałem w ŁKS-ie - wskazuje.
Górnik Zabrze - Flota Świnoujście
piątek, 19:00
sędziuje Paweł Raczkowski (Warszawa)
Przypuszczalne składy
Górnik: Nowak - Danch, Banaś, Pazdan, Marciniak - Bonin, Cebula, Przybylski, Szczot - Wodecki, Zahorski.
Flota: Żukowski - Kubowicz, Mazurkiewicz, Staniek, Rygielski - Kret, Pruchnik, Chi Fon, Ciarkowski, Staniszewski - Arifović.
- Ale i tak poszło szybko. Początkowe rokowania były bowiem o wiele gorsze - zauważa nowy snajper w talii Adama Nawałki. Dzisiaj jest już na ostatniej prostej do pełni formy. W ostatnią sobotę, w rywalizacji z Podbeskidziem, zdołał już zadebiutować w pierwszym zespole. Wiele sobie co prawda nie pograł, ale przy odrobinie szczęścia mógł nawet ustrzelić gola.
- Potrzebuję jeszcze dwóch, może trzech tygodni, by dojść do pełnej dyspozycji. W tej chwili wystarcza mi sił na jakąś godzinę gry - zaznacza. A zatem, szanse na występ w pierwszej jedenastce przeciw Flocie Świnoujście ma. - Przede wszystkim cieszę się, że - mimo przebytej kontuzji - w sparingach strzelałem bramki. Nie zapomniałem, jak to się robi - uśmiecha się.
Uśmiech na twarzy Świątka musi też przywoływać dobra opinia u kibiców. Wielu z nich już od dłuższego czasu domaga się go w składzie. Czym może się odwdzięczyć? Na pewno uniwersalnością. - Trener Nawałka widzi mnie w linii ataku, ale daję sobie też bez problemów radę na obydwu stronach pomocy. Zresztą, tam właśnie grywałem w ŁKS-ie - wskazuje.
Górnik Zabrze - Flota Świnoujście
piątek, 19:00
sędziuje Paweł Raczkowski (Warszawa)
Przypuszczalne składy
Górnik: Nowak - Danch, Banaś, Pazdan, Marciniak - Bonin, Cebula, Przybylski, Szczot - Wodecki, Zahorski.
Flota: Żukowski - Kubowicz, Mazurkiewicz, Staniek, Rygielski - Kret, Pruchnik, Chi Fon, Ciarkowski, Staniszewski - Arifović.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów