To nie koniec wzmocnień? Korzym, Widanow, Janota...

21.08.2015
Aleksander Kwiek nie będzie ostatnim wzmocnieniem Górnika Zabrze w obecnym okienku transferowym. Klub rozmawia z kilkoma zawodnikami.
Norbert Barczyk/Pressfocus
W środę Górnik wzmocnił linię pomocy, podpisując kontrakt z Aleksandrem Kwiekiem. Pomocnik, dla którego jest to powrót na Roosevelta, być może zapoczątkował falę nowych umów "Trójkolorowych". Tuż po tym jak trenerem zabrzan został Leszek Ojrzyński, wszyscy dziennikarze i kibice łączyli ze śląskim klubem Macieja Korzyma.

Korzym nie łapie się do składu Podbeskidzia Bielsko-Biała, a Górnik ma problemy z napastnikiem. W dodatku, wszyscy dobrze wiedzą, jak dobry kontakt ma z tym zawodnikiem Ojrzyński. Trzeba jednak pamiętać, że piłkarz zarabia pod Klimczokiem bardzo duże - jak na klub z Zabrza - pieniądze. Jeśli gracz zgodzi się na obniżkę - co w jego obecnej sytuacji nie powinno być czymś nadzwyczajnym - strony mogą się wkrótce porozumieć.

Kto jeszcze może trafić do Górnika? Według naszych informacji, jest szansa na angaż Michała Janoty, który został przeniesiony do rezerw Pogoni Szczecin. Pomocnik wcześniej występował w Koronie Kielce, przez wiele lat grał w Holandii, m.in. w Feyenoordzie Rotterdam. Miesiąc temu był sprawdzany przez Śląsk Wrocław, ale kontraktu nie podpisał.

Do Górnika może też trafić prawy obrońca Paweł Widanow. 27-letni Bułgar przebywał ostatnio w drużynie z Serie B, Trapani Calcio. We Włoszech nie nagrał się jednak zbyt wiele - zanotował tylko cztery występy. W Polsce - przez dwa lata - reprezentował barwy Zagłębia Lubin.

Do tej wyliczanki można dodać też napastnika z Kamerunu. Wczoraj serwis "Afryka Gola" poinformował, że do Zabrza może trafić Robert Ndip Tambe, który w poprzednim sezonie zdobył 18 bramek w 13 spotkaniach.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również