"To krok, aby przenieść Puchar Świata z Zakopanego do Wisły"
21.04.2010
Jego zdaniem, skocznia im. Adama Małysza nie jest przygotowana na organizację imprezy tej rangi. - Początkowo miała ona kosztować 5,6 mln złotych, a ostateczny koszt wyniósł niemal 50 mln. To obiekt treningowy, który nie ma odpowiednich rozwiązań logistycznych, parkingów no i wystarczająco dużych trybun. A przecież takie zawody organizowane są przede wszystkim dla widzów i to oni są priorytetem - stwierdził w rozmowie ze skijumping.pl Nadarkiewicz.
Przeczytaj także: "Letnia Grand Prix przenosi się z Zakopanego do Wisły!" >
Zawody w Wiśle, według planów, ma oglądać około 8 tysięcy widzów. Potrzebne będą tymczasowe trybuny. - To pierwszy krok, aby spróbować odebrać nam także Puchar Świata. Łatwo jest przewidzieć kolejne posunięcia PZN. Na LGP w Wiśle będzie chciało przyjechać więcej kibiców niż miejsc na trybunach i w tej sytuacji władze będą starały się zdobyć za wszelką cenę pieniądze na rozbudowę trybun - kręci głową dyrektor zakopiańskich zawodów.
Przeczytaj także: "Letnia Grand Prix przenosi się z Zakopanego do Wisły!" >
Zawody w Wiśle, według planów, ma oglądać około 8 tysięcy widzów. Potrzebne będą tymczasowe trybuny. - To pierwszy krok, aby spróbować odebrać nam także Puchar Świata. Łatwo jest przewidzieć kolejne posunięcia PZN. Na LGP w Wiśle będzie chciało przyjechać więcej kibiców niż miejsc na trybunach i w tej sytuacji władze będą starały się zdobyć za wszelką cenę pieniądze na rozbudowę trybun - kręci głową dyrektor zakopiańskich zawodów.
Polecane
Sporty zimowe