To już wcale nie dzieciaki. Ruchowi przydałyby się rezerwy?
04.10.2017
Takie drużyny po prostu się lubi. Zadziorne, charakterne, oparte w dużej mierze na młodości. Każda wygrana ekipy skazywanej wcześniej na pożarcie fanom, ale i samym piłkarzom, daje podwójną satysfakcję. Ostatnimi czasy "Niebiescy" w końcu punktują, szukając sposobu na nawiązanie kontaktu z ligowym peletonem. Punktują jednak w składzie, o którym wcale nie można już mówić per "dzieciaki".
Wyjściowa "jedenastka" Ruchu na wygrany mecz z Miedzią Legnica wyglądała następująco:
Bankov 26 lat - Villafane 29, Trojak 23, Marković 31, Hołownia 19 - Przybecki 26, Urbańczyk 22, Walski 20, Mello 24, Posinković 26 - Balicki17. Średnia graczy z pola: 23,7 roku.
Dla porównania - tak "wiekowo" prezentował się skład chorzowian na inaugurację ze Stalą w Mielcu:
Hrdlicka 31 lat - Komarnicki 19, Trojak 23, Czajkowski 19, Pazio 25 - Przybecki 26, Walski 20, Nowak 24, Urbańczyk 22, Słoma 19 - Arak 22. Średnia graczy z pola: 21,9 roku.
Bankov 26 lat - Villafane 29, Trojak 23, Marković 31, Hołownia 19 - Przybecki 26, Urbańczyk 22, Walski 20, Mello 24, Posinković 26 - Balicki17. Średnia graczy z pola: 23,7 roku.
Dla porównania - tak "wiekowo" prezentował się skład chorzowian na inaugurację ze Stalą w Mielcu:
Hrdlicka 31 lat - Komarnicki 19, Trojak 23, Czajkowski 19, Pazio 25 - Przybecki 26, Walski 20, Nowak 24, Urbańczyk 22, Słoma 19 - Arak 22. Średnia graczy z pola: 21,9 roku.
Dwa lata więcej "na głowę" to spora różnica tym bardziej, że lada moment do składu po kontuzji wskoczy jeszcze 32-letni Marcin Kowalczyk. Jasne, Ruch to wciąż młoda drużyna. Według Transfermarkt nawet najmłodsza w całej stawce, biorąc pod uwagę średnią wieku w kadrach poszczególnych zespołów. Chorzowianie mają przeciętnie po 23 lata, a średnią poniżej 24 mają jeszcze tylko Wigry Suwałki i Olimpia Grudziądz. To przekłada się choćby na klasyfikację Pro Junior System - w programie premiującym stawianie na młodzież Ruch jest na drugim miejscu wśród ekip zaplecza Ekstraklasy, a "swoje" pograło już aż 9 graczy o statusie młodzieżowca.

Jest jedno "ale". Odkąd trenerem Ruchu jest Juan Ramon Rocha, kilku graczy z powyższej wyliczanki grać przestało. Może przesadą będzie stwierdzenie, że jedni robili punkty do Pro Junior System, drudzy robią punkty do ligowej tabeli, ale zdaje się, że młodzi swoje szanse już dostali i kolejnych nie będzie przesadnie dużo. Z powyższej listy regularnie grają Walski, Hołownia i Balicki. Słoma leczy kontuzję, reszta... siedzi na ławce bądź trybunach.
I tu rodzi się problem. Ruch przed sezonem zdecydował się bowiem na rezygnację z prowadzenia drużyny rezerw, a trener Rocha - przynajmniej na razie - zdaje się nie być zwolennikiem przesadnego majstrowania przy składzie. Nie zawsze wykorzystuje komplet zmian, stawia na żelazną jedenastkę, w której korekt dokonuje niemal wyłącznie wtedy, gdy któregoś z graczy dopada kontuzja. W czterech meczach skorzystał w sumie z 17 graczy, a liczymy tu choćby symboliczny "ogonek" jaki z Miedzią dostał Komarnicki. Wniosek? 11 piłkarzy z kadry "Niebieskich" przez miesiąc choćby na moment nie podniosło się z ławki, kilku kolejnych odegrało role czysto epizodyczne. Spośród nich zaledwie czwórka jest w wieku uprawniającym do gry w rozgrywkach juniorskich i może pozostawać w jakimkolwiek meczowym rytmie. Co ciekawe - na zapleczu Ekstraklasy poza Ruchem rezerw nie mają tylko trzy inne kluby, a wśród nich jest m.in. katowicki GKS. Sami jesteśmy ciekawi, jak argentyńskiemu szkoleniowcowi będzie się udawało zarządzać tak dużą grupą ludzi, z których część na kontakt z piłką może liczyć wyłącznie na treningach?
Polecane
I liga