"To dzięki kibicom udało nam się strzelić trzecią bramkę"

07.11.2016
- Doping? Świetny. Szkoda, ze my nie do końca dostosowaliśmy się do niego wynikiem - powiedział po wczorajszych Derbikach Dawid Plizga, autor jednej z sześciu bramek.
Norbert Barczyk/Press Focus
Spotkanie Podbeskidzia Bielsko-Biała z Górnikiem Zabrze zapowiadało się bardzo ciekawie bowiem obie ekipy nie mogły sobie pozwolić na stratę punktów. Faktycznie, zarówno bielszczanie jak i zabrzanie od początku ruszyli do ataku, przez co mecz oglądało się z przyjemnością. Co więcej, co chwilę zmieniało się prowadzenie - gospodarze wygrywali 1:0, następnie goście 2:1, a na kilka minut przed końcem "Górale" ponownie prowadzili, 3:2. Skończyło się - po golu w doliczonym czasie - remisem, który nikogo nie zadowala.

- Czuję lekki niedosyt, bo prowadziliśmy 2:1, mieliśmy praktycznie mecz pod kontrolą i po strzale głową piłka źle się odbiła od błota, przez co Grzesiek był zmylony. Staraliśmy się dążyć do zdobycia kolejnej bramki, niestety nadzialiśmy się na kontrę. Trener zrobił ofensywne zmiany, które dały efekt. Chodziło nam o trzy punkty i o zbliżenie się do czołówki, żeby nawiązać jeszcze walkę - przyznał Adam Wolniewicz. Po Derbikach Podbeskidzie i Górnik tracą do lidera z Katowic już 11 punktów.

Od początku grał, pierwszy raz po wyleczeniu kontuzji, Dawid Plizga. Skrzydłowy pokazał się z dobrej strony zwłaszcza po przerwie. To on doprowadził do wyrównania z rzutu karnego. - Z jednej strony bardzo żałujemy, bo prowadziliśmy 2:1 i straciliśmy kuriozalną bramkę na 2:2, ale nie ma co marudzić, bo wyrównaliśmy w doliczonym czasie gry. Myślę, że gra była nie najgorsza, ale szkoda wyniku - ocenił spotkanie.

Do poziomu dostosowali się widzowie, których na stadionie było prawie 9 tysięcy, w tym bardzo głośna (około 1,7 tysiąca) grupa przyjezdnych. - Kibice już przed meczem nas wspierali. Cieszymy się, że tak licznie przybyli, to dzięki ich dopingowi udało nam się strzelić trzecią bramkę i uwierzyć, że dalej możemy grać - przyznał Wolniewicz. - Doping? Świetny. Szkoda, ze my nie do końca dostosowaliśmy się do niego wynikiem - dodał Plizga.
 
źródło: SportSlaski.pl / GórnikTV

Przeczytaj również