"To dla mnie niepojęta sytuacja, że Ruch, grając u siebie, boi się Górnika"

29.10.2012
Czy to będzie bohater Wielkich Derbów Śląska? Arkadiusz Milik, czołowy strzelec ekstraklasy, jeszcze Ruchowi Chorzów gola nie strzelił. - Nie przesadzałbym z jego rolą w tych derbach - mówi Ryszard Wieczorek.
Milik w tym sezonie strzelił już sześć goli, czyli tylko o dwie bramki mniej, niż... cały zespół Ruchu. - Trzeba zwrócić na niego szczególną uwagę. Jest najniebezpieczniejszym punktem Górnika, powstrzymanie go będzie kluczem do sukcesu - uważa Jan Benigier, były napastnik chorzowian, który liczy na występ Arkadiusza Piecha. - Maciej Jankowski i Andrzej Niedzielan to nie ten kaliber. Jeśli zdrowy pojawi się na boisku, o wynik będę spokojny - mówi.

Ze zdaniem byłego zawodnika "Niebieskich" nie zgadza się Ryszard Wieczorek. - Nie przesadzałbym z rolą Milika w tych derbach. Przecież trener dysponuje jeszcze Nakoulmą, Kwiekiem, Iwanem... Powstrzymanie Milika na niewiele się zda, jeśli Ruch nie zdobędzie środka pola. Kluczowe będą drugie linie. Wygra zespół mądrzejszy - odpowiada były trener Górnika.

Kto okaże się mądrzejszy? Benigier będzie oczywiście kibicował "swoim". - Ale rozum podpowiada, że ucieszy mnie choćby remis. To dla mnie niepojęta sytuacja, że Ruch, grając u siebie, boi się Górnika... - przyznaje. - Być może to racjonalność, może przemawia przeze mnie mój sentymentalizm, ale przewiduję 2-1 dla Górnika - typuje Wieczorek.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również