To będzie sezon Energetyka ROW Rybnik? Jest ciekawa ekipa

09.08.2012
W miniony weekend wystartowały rozgrywki II ligi. Wszystkie zespoły z naszego regionu zaczęły wyśmienicie, bo wygrały mecze, ale to w drużynie z Rybnika pokłada się największe nadzieje. Czy słusznie?

Wiosna pokazała, że zespół Ryszarda Wieczorka może bić się z najlepszymi. Szkoleniowiec przejmował drużynę w bardzo trudnym czasie, kiedy piłkarze pod wodzą młodego trenera Damiana Galei zaliczyli ogromy falstart. Runda rewanżowa była popisem rybniczan. Spokojnie się utrzymali, a stadion przy Gliwickiej był prawdziwą twierdzą.

Trener z dużymi ambicjami, prezes z chłodną głową

Jeszcze w tamtym sezonie Ryszard Wieczorek przy okazji spotkań z dziennikarzami mówił, że chciałby w Rybniku zrobić coś więcej. Podjął się misji uratowania klubu przed spadkiem do III ligi i spisał się znakomicie. Szkoleniowiec to ambitny i nie ukrywał, że marzy mu się awans do I ligi. - Myślę, że można tu w Rybniku zbudować coś więcej. Miasto jest zainteresowane pomocą, a to dobrze, bo bez wsparcia z miejskiej kasy jest trudno - mówił szkoleniowiec, zwracając się do klubowych działaczy, by robili wszystko, aby sytuacja sportowo-organizacyjna klubu się poprawiła.

Prezes Grzegorz Janik nie miałby nic przeciwko temu, by klub, którym "steruje" grał wyżej, ale jest świadomy, ile w Rybniku trzeba jeszcze zrobić, by myśleć o grze na zapleczu ekstraklasy. - Nasz klub działa na zasadach półamatorskich - podkreśla. Część piłkarzy pracuje zawodowo, by utrzymać rodziny. Klub zalegał z wynagrodzeniami dla graczy, ale zobowiązania są powoli regulowane. Priorytetem dla obecnego zarządu jest więc utrzymanie się w lidze i pokazanie się zespołu z jak najlepszej strony. O awansie się nie myśli, bo oprócz znacznie większych pieniędzy na samo utrzymanie kadry, w Rybniku potrzeba prac na samym stadionie. Obiekt jest przyzwoity, ale PZPN ma uwagi do geometrii murawy, a dokładnie do szerokości boiska. Murawa musi zostać poszerzona. Miasto obiecało, że sprawą się zajmie, klub przedstawił Komisji Licencyjnej dokumenty, że taki remont jest planowany i otrzymał warunkowe pozwolenie na grę w II lidze. Na I ligę murawa musiałaby być "na już".



Mieszanka wybuchowa

Wiadomo, że nie wystarczy dobry zespół, by zaistnieć w piłce. Pion organizacyjny jest niezwykle ważny. Odłóżmy jednak na bok kwestie, które nie są stricte piłkarskie, a skupmy się na samym zespole ROW-u, który na inaugurację II ligi pokonał 1-0 MKS Kluczbork.

Trener jest. Takich fachowców jak Ryszard Wieczorek w II lidze wielu nie ma. Oprócz tego, że zna się na swoim fachu i posiada ogromną wiedzę, ma ambicje, by iść do przodu, a nie być tylko zadowolonym z tego, co jest. Są piłkarze, ligowi wyjadacze i młodzi, którzy walczą, by na stałe zaistnieć w seniorskiej piłce. W Rybniku został Jarosław Wieczorek, piłkarz, bez którego trudno sobie wyobrazić ten zespół. Mógł iść wyżej, bo miał propozycje. Został. Dlaczego? - Mamy fajną drużynę, w szatni panuje dobra atmosfera. Możemy coś fajnego zrobić - odpowiada. W klubie są też nadal kapitan Kamil Kostecki i Sławomir Szary, który ma na koncie wiele meczów w ekstraklasie. Zostali młodzi i zadziorni, jak Mateusz Szatkowski, Marek Gładkowski, Marek Krotofil. Krótko mówiąc, są ci, którzy byli Rycerzami Wiosny.

- Doszło u nas do wielu zmian. Nie jest łatwo zgrać zespół, ale ja wierzę w tych chłopaków - mówił przed pierwszym spotkaniem trener Wieczorek. Patrząc na graczy, którzy zasilili zespół z Gliwickiej, to jest podobnie jak z tymi, którzy zostali i jest to "mieszanka wybuchowa" - połączenie doświadczenia z młodością. Roland Buchała i Tomasz Kasprzyk byli ważnymi ogniwami Ruchu Zdzieszowice, ale oferta z Rybnika okazała się dla nich ciekawa. - Widać, że jesteśmy atrakcyjnym klubem, bo gracze chcą do nas przychodzić - mówił z dumą prezes Janik. Kontrakt z ROW-em podpisał też inny obok Szarego ekstraklasowiec - Mariusz Muszalik. Ale oprócz nich przybyło bardzo dużo "świeżej krwi", jak choćby bramkarz Daniel Kajzder z Młodego Górnika i jego kolega z obrony Jakub Steuer.

W Rybniku są gracze, by móc mówić o awansie, albo chociaż o pierwszej piątce. Jeżeli Ryszard Wieczorek zrobi z nich drużynę, to może być bardzo ciekawy rok rybnickiej piłki. Oby nie było tak, że sportowe marzenia zostaną odłożone przez komplikacje finansowe i organizacyjne.

autor: Michał Knura

Przeczytaj również