Thomik po 23 latach wrócił do Polski. W Zabrzu czuje się swojsko

06.07.2011
- W Zabrzu jestem raz na rok, czasem na dwa lata, więc miasto znam - mówi pochodzący z Kończyc Paweł Thomik, który podpisał wczoraj trzyletni kontrakt z Górnikiem.
Nowy zawodnik "Trójkolorowych" wyjechał wraz z rodzicami z Zabrza w 1988 roku. Jego ojciec chodził na mecze Górnika, zabierając na nie Pawła. Do dziś rodziny obojga jego rodziców mieszkają w Zabrzu, a kuzynostwo zagorzale kibicuje drużynie z Roosevelta. Wpływ sentymentu na decyzję Thomika o powrocie do Polski jest więc oczywisty.  Jednak 26-letnim piłkarzem kierowały również motywy sportowe.

- Chciałem grać w najwyższej klasie rozgrywkowej, a w Niemczech takiej oferty nie miałem. I zacząłem dzwonić. Bemben, Sikorski, Lukas Podolski… - mówi Thomik. - Dwóch pierwszych pytałem, jaka jest polska liga i jak jest w Zabrzu. Obaj chwalili i mówili, że warto. "Poldi"- wiadomo. On jest kibicem Górnika, czyli też chwalił - dodaje.

Thomik przed przyjściem do Górnika był zawodnikiem Unionu Berlin. Wcześniej występował, m. in. w rezerwach Bayernu Monachium. Tam kolegował się z Philippem Lahmem, Bastianem Schweinsteigerem czy Piotrem Trochowskim. Mimo bycia zawodnikiem jednego z najlepszych klubów świata, zabrzanin z niemiecką przeszłością nie uniknie stresu przed pierwszym występem na stadionie im. E. Pohla.

- Pewnie trochę tremy będzie, ale bardzo się cieszę. Sam jestem ciekaw, jak wypadnę - kończy Thomik, który najlepiej czuje się w roli prawego pomocnika. Problem ze znalezieniem następcy Grzegorza Bonina został zatem rozwiązany. Gorzej wygląda sytuacja ze wzmocnieniem ataku Górnika, bo testowany Marokańczyk Nourredine Zaanani w sparingu z Kolejarzem Stróże wypadł bardzo słabo…
źródło: SportSlaski.pl / Sport

Przeczytaj również