Termalica - Tychy 2-0. Kolejna porażka tyszan...

23.04.2014
Tyscy piłkarze przegrali drugie spotkanie z rzędu. W meczu 26. kolejki I ligi podopieczni Jana Żurka ulegli na wyjeździe Termalice Bruk-Bet Nieciecza 0-2.
Pressfocus
Wydarzenie
Dziewięćdziesiąta pierwsza minuta spotkania. Po wielu natarciach gości z kontratakiem wyszli gospodarze. Akcję płaskim, mierzonym uderzeniem wykończył Dariusz Pawlusiński, dzięki czemu to Termalica mogła cieszyć się z trzech punktów.

Rozczarowanie
Skuteczność tyszan. Zawodnicy ze Śląska nie musieli tego spotkania wcale przegrywać. Gracze mieli soje dogodne sytuacje w tym spotkaniu jednak żadna z nich nie została wykorzystana przez żadnego z piłkarzy.

Co ciekawego
- W składzie tyszan zabrakło najlepszego strzelca GKS Pawła Smółki. Mimo że zawodnik zagrał w ostatnim spotkaniu z Olimpią, to jego uraz nie został do końca wyleczony. W związku z tym "na szpicy" zastąpił go Tomasz Doczekal.

- Do około dwudziestej minuty pierwszej części gry zdecydowanie lepsi na boisku byli goście ze Śląska. Zawodnicy GKS-u stwarzali sobie dogodne sytuacje i bardzo dobrze radzili sobie w defensywie.

- W 29. minucie kilkanaście metrów od tyskiej bramki faulował Mariusz Masternak, a do futbolówki podszedł Dariusz Jarecki. Zawodnik gospodarzy strzelił bardzo mocne i celnie, ale świetną paradą popisał się Piotr Misztal.

- Nad stadionem w Niecieczy padał rzęsisty deszcz i grzmiało, co skutkowało bardzo słabą widocznością i co z tym idzie - grą.

- Nieciekawą sytuację pogodową wykorzystali jednak gospodarze strzelając pierwsza bramkę w tym spotkaniu. Na pięć minut przed końcem pierwszej połowy Termalica wyprowadziła akcję, po której mogła się cieszyć z prowadzenia w tym pojedynku. Dośrodkowanie Jakuba Biskupa z prawej strony wykorzystał Piotr Ceglarz, zamykając tę sytuację celnym uderzeniem głową.

- Od początku drugiej części spotkania do odrabiania strat ruszyli goście. Tyscy zawodnicy stwarzali sobie bardzo dużo sytuacji ale żadnej z nich nie wykorzystali.

- Najlepszą miał w 57. minucie gry Tomasz Doczekal. Czeski napastnik dopadł do dośrodkowania Mateusza Mączyńskiego, wydawało się, że zrobił wszystko tak, jak powinien, ale jakimś cudem bramkarz „Słoników” Sebastian Nowak obronił ten strzał.

- Konsekwencją ciągłych ataków GKS był kontratak w doliczonym czasie gry, który przypieczętował zwycięstwo piłkarzy Piotra Mandrysza.

- Bardzo dobre spotkanie w barwach GKS-u Tychy rozegrał Mariusz Zganiacz. Były zawodnik Piasta Gliwice obronił dziś swoją drużynę przed wyższą porażką. Gracz bardzo dobrze radził sobie w defensywie i zatrzymał kilka groźnych sytuacji gospodarzy.
źródło: sportslaski.pl/ GKS Tychy

Przeczytaj również