Termalica - Tychy 1-3. Wielki sukces GKS-u. Zrewanżowali się za jesień!

24.03.2013
GKS Tychy wygrał po raz pierwszy w tegorocznej rundzie wiosennej. Zawodnicy Piotra Mandrysza zrewanżowali się Termalice Nieciecza za jesienną porażkę 0-3. A przecież rywal walczy o ekstraklasę!
Wydarzenie
W 17. minucie Damian Czupryna doskonale podał do Bartłomieja Babiarza, a ten nie dał szans Sebastianowi Nowakowi w sytuacji sam na sam, otwierając wynik meczu.

Bohater
Bartłomiej Babiarz. Strzelił ważną pierwszą bramkę, a później w drugiej połowie dograł gola na 3-0. Pomocnik idealnie obsłużył Jakuba Bąka, a ten ustawiony z przodu zawodnik się nie pomylił. Babiarz złapał na wiosnę niezłą formę strzelecką, bowiem tydzień temu trafił także z Zawiszą Bydgoszcz.


Co ciekawego
- Na 19 minut przed końcem cudowną honorową bramkę dla niecieczan zdobył Dariusz Pawlusiński, który huknął zza pola karnego pod poprzeczkę Piotra Misztala.

- W 34. minucie Jakub Czerwiński, obrońca Termaliki, faulował Jakuba Bąka, za co obejrzał żółtą kartkę. Przy tym doznał kontuzji i musiał opuścić boisko. Zastąpił go Krzysztof Kaczmarczyk.

- W 54. minucie żółtą kartkę dostał Tomasz Balul, stoper GKS-u Tychy. To dopiero jego druga taka kara w tym sezonie, mimo że wystąpił we wszystkich spotkaniach.

- W Niecieczy przez ostatnie dni walczyli z pogodą, by udało się rozegrać mecz. Jak wiadomo, gospodarze dopięli swego, ale warunki pozostawiały wiele do życzenia. Zdjęcie, jakie na Twitterze zamieścił na dwie godziny przed meczem Rafał Kędzior, dziennikarz Orange Sport, nie pozostawia wątpliwości:



- Dobrego dnia nie miał spiker zawodów w Niecieczy. Zmienił nazwisko i... płeć pani prezes GKS-u Tychy Alicji Sowy, którą przemianował na Adama Sowę oraz wyczytał złego strzelca pierwszej bramki - zamiast Bartłomieja Babiarza - Łukasz Małkowski.

- Jak się okazało, spiker wykrakał. W 65. minucie Piotr Rocki zagrał z rzutu wolnego do Macieja Mańki, ten odegrał do Małkowskiego, który pewnie podwyższył na 2-0.

- Na ostatnie cztery minuty trener Mandrysz wpuścił Krzysztofa Bizackiego, który pojawił się na boisku po raz pierwszy od... września poprzedniego roku.

- W ostatniej minucie drugą żółtą kartkę obejrzał Dalibor Pleva.
źródło: gkstychy.info/SportSlaski.pl

Przeczytaj również