"Teraz trzy punkty w meczu z Bełchatowem i będziemy w ósemce"

11.04.2015
- Nie wiem czy pierwsza połowa w naszym wykonaniu nie była najlepsza w rundzie wiosennej - przyznał po meczu z Wisłą Kraków Szymon Skrzypczak.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Górnik Zabrze zagrał dobry mecz w Krakowie i jeśli tylko poprawi skuteczność, to powinien utrzymać miejsce w czołowej ósemce. Choć to Wisła prowadziła po pierwszej połowie, to nie ma wątpliwości, że na prowadzenie nie zasłużyła. - Trudno się nie zgodzić z tym, że w pierwszej połowie to Górnik dyktował warunki gry, był od nas lepszy, stwarzał sobie dogodne sytuacje. Całe szczęście, że nie straciliśmy w tym okresie bramki - przyznał obrońca Maciej Sadlok.

W drugiej połowie wyrównał Erik Grendel. - Bardzo się cieszę z tej bramki, ale mogły być dwie, bo w pierwszej połowie trafiłem w słupek. Przy tym golu musiałem przełożyć piłkę na lewą nogę, bo jeden z rywali przeszkadzał mi. Celowałem właśnie w to miejsce i piłka wpadła idealnie. Byliśmy lepsi, w pierwszej połowie Wisła nie istniała, nie miała praktycznie sytuacji bramkowych, poza bramką. Teraz trzy punkty w meczu z Bełchatowem i będziemy w "ósemce" - powiedział Słowak.

- Moim zdaniem zagraliśmy bardzo dobre spotkanie, a jedyne do czego można się przyczepić to gorsza skuteczność. Nie wiem czy pierwsza połowa w naszym wykonaniu nie była najlepsza w rundzie wiosennej. Na pewno graliśmy piłką, prowadziliśmy grę, mieliśmy swoje okazje. Mogę tylko żałować, że nie udało mi się strzelić bramki, chociaż sytuacji nie brakowało. Ten mecz jest dobrym prognostykiem przed meczem z Bełchatowem. Jestem przekonany, że teraz będzie tylko lepiej - podkreślił Szymon Skrzypczak, który grał w ataku od pierwszej minuty.
źródło: gornikzabrze.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również