Ten mecz zabolał... potrójnie

18.12.2017
Najwyższa porażka Górnika Zabrze w tym sezonie to najmniejszy problem, jaki pojawił się po spotkaniu z Cracovią. Trenera Marcina Brosza martwi kontuzja Krzysztofa Kiklaisza i kartki Mateusza Wieteski i Daniego Suareza, przez które ta dwójka nie zagra w kolejnym meczu.
Rafał Rusek/Press Focus
Do tej pory jeśli Górnik Zabrze już przegrywał, to tylko jedną bramką. W ostatnim meczu stracił aż cztery gole, nie strzelając przy tym ani jednego. Ostatni raz zabrzanie przegrali u siebie przynajmniej czterema bramkami w przedostatniej kolejce sezonu 2014/2015 - wtedy to przy Roosevelta Lech Poznań wygrał aż 6:1.

- Bardzo nas zabolało to spotkanie. Nie chciałbym o nim za dużo mówić i patrzeć na zespół przez pryzmat tylko tego meczu. W przeciągu roku sporo się działo, trzeba o tym pamiętać - podkreślił Marcin Brosz, który martwił się też innymi sytuacjami. W 65. minucie na boisko wszedł Krzysztof Kiklaisz, a już kilkanaście minut później młody napastnik musiał opuścić plac gry z powodu kontuzji. Kolejnym - i to sporym - kłopotem jest fakt, że żółte kartki otrzymali Mateusz Wieteska i Dani Suarez (dwie). Oznacza to, że obaj nie będą mogli zagrać w pierwszym ligowym spotkaniu 2018 roku - w Płocku z Wisłą.

- Oprócz liczby straconych bramek są jeszcze dwa minusy - kontuzja Kiklaisza, z którym wiążemy duże nadzieje. Mam nadzieję, że to nie będzie poważny uraz. Druga rzecz to kartki dla środkowych obrońców, co będzie miało konsekwencje w meczu w Płocku - powiedział Brosz, który na koniec podziękował kibicom za wsparcie.

- Końcówka pokazała jacy są dla nas ważni. Nawet przy niekorzystnym wyniku zespół czuł wsparcie, za to dziękujemy. Nie zawsze się wygrywa - zakończył trener Górnika.

Przeczytaj również