Ten duet dał awans. Jeden strzelał, drugi podawał
11.06.2017
Trener Marcin Brosz powtarza, że to zespół kreuje liderów. "Trójkolorowi" wykreowali dwóch piłkarzy, którzy w najważniejszych momentach sezonu Górnika Zabrze ratowali drużynę. Pierwszym z nich jest Rafał Kurzawa, który pierwszą bramkę w rozgrywkach zdobył dopiero w maju, łącznie wpisał się na listę strzelców cztery razy, ale każde z tych trafień było bardzo ważne - otworzył wynik spotkania z Chojniczanką Chojnice, zdobył kontaktową bramkę w Olsztynie, napoczął i dobił Podbeskidzie Bielsko-Biała.
Ważne były nie tylko trafienia, ale też asysty - Kurzawa z 12 ostatnimi podaniami pod tym względem był najlepszy w zespole. Spora część tych asyst to efekt świetnego wykonywania stałych fragmentów gry. Wymieniając tylko mecze z końcówki sezonu - to po jego dośrodkowaniach z rzutów rożnych padały bramki na wagę trzech punktów z Drutex-Bytovią Bytów czy GKS-em Katowice.
Kurzawa w trakcie sezonu grał na wielu pozycjach. Zaczął jako lewy obrońca, skończył na lewym skrzydle, a przecież bywały też mecze, w których grał w środku pomocy - i to zarówno jako "6", jak i "10". - Konsekwentna praca. W rundzie jesiennej musieliśmy przestawić go na pozycję lewego obrońcy. Dla nas to było dobre wyjście, ale straciła na tym nasza gra ofensywna. Jednak dla Rafała to była najlepsza rzecz, jaka się mogła wydarzyć. Rozwinął się w takich aspektach gry jak odbiór czy rozgrywanie piłki i ogólnie jako piłkarz. Trudno znaleźć jego słabe mecze. Grał dobrze, albo bardzo dobrze. Zagrania Rafała były niekiedy z pogranicza rzeczy niemożliwych - opisuje Kurzawę Brosz.
Jak wygląda w statystykach?
Często z podań Kurzawy korzystał Igor Angulo - chociażby w ostatniej kolejce, w Puławach. Hiszpański napastnik niezwykle mocno przyczynił się do awansu - strzelił 17 bramek, co dało mu koronę króla strzelców Nice I ligi. Snajper Górnika wpisał się na listę strzelców w 12 spotkaniach i co ważne - 11 z nich zakończyło się wygranymi zabrzan. Najefektowniej wyglądał oczywiście pojedynek z Chojniczanką, w którym Hiszpan aż cztery razy wpisał się na listę strzelców. Ważne jest też to, że ten piłkarz dobrze gra lewą, jak i prawą nogą, w dodatku potrafi też wygrać pojedynek główkowy.
Trener Brosz wskazuje jeszcze jedną, bardzo ważną cechę Hiszpana. On nie tylko strzela bramki, ale też uczy młodszych kolegów z drużyny. - Igor zrobił to, czego od niego oczekiwaliśmy. Powody jego zatrudnienia były dwa - szukaliśmy zawodnika, który sfinalizuje akcję, ale też piłkarza doświadczonego, który grał na bardzo wysokim poziomie i ma odpowiedni charakter. On potrafi przekazać swoją wiedzę młodszym - wskazuje szkoleniowiec.
- Koło niego mamy Davida Ledecky'ego, Marcina Urynowicza, bracia Wolsztyńskich czy Krzysztofa Kiklaisza. Oni potrzebowali piłkarza, którego nie tylko widzą w ekranie, ale na co dzień. Widzą jak się zachowuje, przyjmuje piłkę, jak się rusza. Patrząc na niego odpowiadali sobie na pytania, jak się zachować - mówi Brosz. Co ważne dla kibiców - Angulo ma ważny kontrakt i wcale z Zabrza nie chce uciekać. Dobrze czuje się w Górniku, złapał dobry kontakt z zespołem i fanami, co było widać m.in. w Puławach po strzeleniu bramki, gdy sprintem ruszył w kierunku "Torcidy".
- To był obraz, który utkwi nam w pamięci na lata. Ile w tym było pasji, uśmiechu i szczerej radości - a przecież mówimy o ponad 30-letnim zawodniku, który grał na bardzo wysokim poziomie, w różnych krajach - podkreśla Brosz.
Igor Angulo w liczbach:
Liczba meczów: 32
Liczba minut: 2952
Liczba bramek: 17
Liczba asyst: 2
Klasyfikacja kanadyjska: 19
Strzały/celne: 98/41
Podania kluczowe: 62/27
Pojedynki w ataku: 430/157
Pojedynki w powietrzu: 257/94
Średnia podań w meczu: 30/22
InStat Index: 207 (6. miejsce w lidze)
Ważne były nie tylko trafienia, ale też asysty - Kurzawa z 12 ostatnimi podaniami pod tym względem był najlepszy w zespole. Spora część tych asyst to efekt świetnego wykonywania stałych fragmentów gry. Wymieniając tylko mecze z końcówki sezonu - to po jego dośrodkowaniach z rzutów rożnych padały bramki na wagę trzech punktów z Drutex-Bytovią Bytów czy GKS-em Katowice.
Kurzawa w trakcie sezonu grał na wielu pozycjach. Zaczął jako lewy obrońca, skończył na lewym skrzydle, a przecież bywały też mecze, w których grał w środku pomocy - i to zarówno jako "6", jak i "10". - Konsekwentna praca. W rundzie jesiennej musieliśmy przestawić go na pozycję lewego obrońcy. Dla nas to było dobre wyjście, ale straciła na tym nasza gra ofensywna. Jednak dla Rafała to była najlepsza rzecz, jaka się mogła wydarzyć. Rozwinął się w takich aspektach gry jak odbiór czy rozgrywanie piłki i ogólnie jako piłkarz. Trudno znaleźć jego słabe mecze. Grał dobrze, albo bardzo dobrze. Zagrania Rafała były niekiedy z pogranicza rzeczy niemożliwych - opisuje Kurzawę Brosz.
Jak wygląda w statystykach?
Często z podań Kurzawy korzystał Igor Angulo - chociażby w ostatniej kolejce, w Puławach. Hiszpański napastnik niezwykle mocno przyczynił się do awansu - strzelił 17 bramek, co dało mu koronę króla strzelców Nice I ligi. Snajper Górnika wpisał się na listę strzelców w 12 spotkaniach i co ważne - 11 z nich zakończyło się wygranymi zabrzan. Najefektowniej wyglądał oczywiście pojedynek z Chojniczanką, w którym Hiszpan aż cztery razy wpisał się na listę strzelców. Ważne jest też to, że ten piłkarz dobrze gra lewą, jak i prawą nogą, w dodatku potrafi też wygrać pojedynek główkowy.
Trener Brosz wskazuje jeszcze jedną, bardzo ważną cechę Hiszpana. On nie tylko strzela bramki, ale też uczy młodszych kolegów z drużyny. - Igor zrobił to, czego od niego oczekiwaliśmy. Powody jego zatrudnienia były dwa - szukaliśmy zawodnika, który sfinalizuje akcję, ale też piłkarza doświadczonego, który grał na bardzo wysokim poziomie i ma odpowiedni charakter. On potrafi przekazać swoją wiedzę młodszym - wskazuje szkoleniowiec.
- Koło niego mamy Davida Ledecky'ego, Marcina Urynowicza, bracia Wolsztyńskich czy Krzysztofa Kiklaisza. Oni potrzebowali piłkarza, którego nie tylko widzą w ekranie, ale na co dzień. Widzą jak się zachowuje, przyjmuje piłkę, jak się rusza. Patrząc na niego odpowiadali sobie na pytania, jak się zachować - mówi Brosz. Co ważne dla kibiców - Angulo ma ważny kontrakt i wcale z Zabrza nie chce uciekać. Dobrze czuje się w Górniku, złapał dobry kontakt z zespołem i fanami, co było widać m.in. w Puławach po strzeleniu bramki, gdy sprintem ruszył w kierunku "Torcidy".
- To był obraz, który utkwi nam w pamięci na lata. Ile w tym było pasji, uśmiechu i szczerej radości - a przecież mówimy o ponad 30-letnim zawodniku, który grał na bardzo wysokim poziomie, w różnych krajach - podkreśla Brosz.
Igor Angulo w liczbach:
Liczba meczów: 32
Liczba minut: 2952
Liczba bramek: 17
Liczba asyst: 2
Klasyfikacja kanadyjska: 19
Strzały/celne: 98/41
Podania kluczowe: 62/27
Pojedynki w ataku: 430/157
Pojedynki w powietrzu: 257/94
Średnia podań w meczu: 30/22
InStat Index: 207 (6. miejsce w lidze)
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów