Tej zimy Górnik wykonał plan ponad normę. Jeż zagra w Warszawie?
25.02.2011
Największą bolączką Górnika w rundzie jesiennej była gra obronna. Więcej bramek od zabrzan straciła tylko ostatnia w tabeli Cracovia. - Taki bilans to efekt braku dyscypliny taktycznej w niektórych meczach. Dlatego podczas zajęć kładliśmy bardzo duży nacisk na grę w defensywie - wyjaśnia trener Adam Nawałka.
Górnik miał też spore problemy ze stałymi fragmentami. Sporo goli "Trójkolorowi" tracili właśnie po tym elemencie gry. - I nad tym również pracowaliśmy. Jestem zbudowany postawą zawodników. Szczerze mówiąc, to wykonaliśmy plan ponad normę. W Dzierżoniowie pracowaliśmy nad motoryką, wytrzymałością i siłą. Mieliśmy trenować na sztucznej nawierzchni, a okazało się, że przez trzy dni mogliśmy trenować na bardzo dobrym boisku trawiastym - cieszy się szkoleniowiec.
Nawałka ma już w głowie prawie całą jedenastkę, jaka wybiegnie w niedzielę na boisko przy Konwiktorskiej. - Tylko na jednej pozycji jest znak zapytania. W tym wypadku decyzja zostanie podjęta w sobotę - informuje trener. Czy chodzi o Roberta Jeża? Raczej nie, chociaż miejsce w meczowej osiemnastce dla pomocnika powinno się znaleźć. - Szkoda, że nie doszedł kilka dni wcześniej. Wtedy moglibyśmy myśleć, czy wpuścić go już od pierwszej minuty - mówi opiekun zabrzańskich piłkarzy.
Górnik miał też spore problemy ze stałymi fragmentami. Sporo goli "Trójkolorowi" tracili właśnie po tym elemencie gry. - I nad tym również pracowaliśmy. Jestem zbudowany postawą zawodników. Szczerze mówiąc, to wykonaliśmy plan ponad normę. W Dzierżoniowie pracowaliśmy nad motoryką, wytrzymałością i siłą. Mieliśmy trenować na sztucznej nawierzchni, a okazało się, że przez trzy dni mogliśmy trenować na bardzo dobrym boisku trawiastym - cieszy się szkoleniowiec.
Nawałka ma już w głowie prawie całą jedenastkę, jaka wybiegnie w niedzielę na boisko przy Konwiktorskiej. - Tylko na jednej pozycji jest znak zapytania. W tym wypadku decyzja zostanie podjęta w sobotę - informuje trener. Czy chodzi o Roberta Jeża? Raczej nie, chociaż miejsce w meczowej osiemnastce dla pomocnika powinno się znaleźć. - Szkoda, że nie doszedł kilka dni wcześniej. Wtedy moglibyśmy myśleć, czy wpuścić go już od pierwszej minuty - mówi opiekun zabrzańskich piłkarzy.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów