Takie rzeczy tylko na Playstation!

02.12.2015
- Do tej pory mój najlepszy wynik to dwie bramki w jednym meczu. Więcej strzeliłem… na Playstation - uśmiechał się  po spotkaniu z Piastem Gliwice bohater derbów, Roman Gergel.
Łukasz Sobala/Press Focus
- Lewandowski mu się włączył! - komentowali grę Romana Gergela młodzi piłkarze MSPN-u Górnika Zabrze, którzy wczoraj wyprowadzali na murawę zawodników Górnika i Piasta. Oczywiście do snajpera Bayernu Monachium Słowakowi jeszcze wiele brakuje, ale jego osiągnięcie wielu widzom derbów przypominało wyczyn napastnika reprezentacji Polski, który strzelił VfL Wolfsburg aż pięć goli.

Podobnie jak "Lewy", Górnik strzelał w krótkim odstępie czasu, tuż po rozpoczęciu drugiej połowy. Lewandowski w 9 minut zdobył pięć bramek, z kolei zabrzanie w 5 minut trzykrotnie pokonali Jakuba Szmatułę, dzięki czemu wyszli na prowadzenie.

Wielki mecz rozegrał Roman Gergel, który aż cztery razy wpisał się na listę strzelców. - Do tej pory mój najlepszy wynik to dwie bramki w jednym meczu. Więcej strzeliłem… na Playstation - humor dopisywał Słowakowi. Nic w tym dziwnego, bo dla Górnika było to duże przełamanie. Kto wie, może nawet na miarę wyjścia ze strefy spadkowej jeszcze przed przerwą zimową.

Zabrzanie nie ukrywali, że po spotkaniu odetchnęli z ulgą i teraz łatwiej będzie im się przygotować mentalnie do kolejnych pojedynków. - Bardzo potrzebowaliśmy zwycięstwa. Ciśnienie będzie już mniejsze. Teraz trzeba powtórzyć to na wyjeździe. Walczyć i wykorzystać sytuacje, które sobie stworzymy - przyznał Gergel. A następny mecz - już w piątek - Górnik rozegra z Jagiellonią w Białymstoku.

- Pierwsza połowa nie była dobra w naszym wykonaniu. Co prawda prowadziliśmy, ale za szybko straciliśmy dwie bramki. W szatni coś sobie powiedzieliśmy i po przerwie wyglądało to już znacznie lepiej. Wykorzystaliśmy swoje kontry - stwierdził bohater derbów. To właśnie kontrataki okazały się skuteczną bronią przeciwko liderowi ekstraklasy. Górnik wykorzystał to, że Piast grał bardzo wysoko.

- Pasowała nam gra z kontry, bo wiedzieliśmy, że Piast będzie się utrzymywał przy piłce. Pozostawiał wolne strefy na bokach i to właśnie z tych rejonów boiska wychodziły nasze ataki. Zespół z Gliwic bardzo ryzykuje, praktycznie wszyscy piłkarze atakują, przez co zostawia wolne strefy - podpowiedział Gergel kolejnym rywalom lidera.
 
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również