Tajner: Krzysiu Biegun prezentuje bardzo wysoki poziom
26.11.2013
Dla Bieguna był to pierwszy występ w indywidualnym konkursie w Pucharze Świata i od razu zwycięski. 19-letni skoczek doskonale wykorzystał wietrzne warunki na skoczni w Klingenthal i sensacyjnie zwyciężył.
- Z jednej strony sukces ten wynika z tego, że Krzysiu prezentuje bardzo wysoki poziom sportowy, a z drugiej - jest zasługą tego, że mamy siedmiu zawodników rozrzuconych na liście startowej i to podnosi szanse na dobry wynik któregoś z nich, gdy zawody przebiegają przy tak ekstremalnej pogodzie, jak w Klingenthal - powiedział Apoloniusz Tajner.
Po raz pierwszy w historii polski skoczek jest liderem Pucharu Świata po inauguracyjnym konkursie. Zazwyczaj nasi skoczkowie rozkręcali się razem z pucharową karuzelą, a w Klingenthal mieliśmy aż czterech zawodników w pierwszej dziesiątce.
- Liczyłem na miejsce w czołowej trójce, ale myślałem bardziej o Stochu, bądź o Piotrku Żyle. Występ Krzysia Bieguna to ogromna niespodzianka. Przecież on debiutował w rywalizacji indywidualnej Pucharu Świata - cieszył się Tajner.
Podczas inauguracji Pucharu Świata w niemieckim Klingenthal, na skoczni rządził wiatr. Przeszkodził on kilku czołowym zawodnikom, a Gregor Schlierenzauer i Anders Bardal zrezygnowali ze swojej próby podczas konkursu indywidualnego.
- Trzeba zawsze zakładać, że połowa zawodników będzie miała dobre warunki, a druga połowa złe, ale na pewno nie stanie się tak, że wszyscy będą mieli wiatr w plecy. Jeżeli ktoś trafi na dobre warunki, to potrafi je wykorzystać i to zrobił Krzysiu Biegun, który zrobił nam ogromną niespodziankę - zakończył prezes PZN-u.
- Z jednej strony sukces ten wynika z tego, że Krzysiu prezentuje bardzo wysoki poziom sportowy, a z drugiej - jest zasługą tego, że mamy siedmiu zawodników rozrzuconych na liście startowej i to podnosi szanse na dobry wynik któregoś z nich, gdy zawody przebiegają przy tak ekstremalnej pogodzie, jak w Klingenthal - powiedział Apoloniusz Tajner.
Po raz pierwszy w historii polski skoczek jest liderem Pucharu Świata po inauguracyjnym konkursie. Zazwyczaj nasi skoczkowie rozkręcali się razem z pucharową karuzelą, a w Klingenthal mieliśmy aż czterech zawodników w pierwszej dziesiątce.
- Liczyłem na miejsce w czołowej trójce, ale myślałem bardziej o Stochu, bądź o Piotrku Żyle. Występ Krzysia Bieguna to ogromna niespodzianka. Przecież on debiutował w rywalizacji indywidualnej Pucharu Świata - cieszył się Tajner.
Podczas inauguracji Pucharu Świata w niemieckim Klingenthal, na skoczni rządził wiatr. Przeszkodził on kilku czołowym zawodnikom, a Gregor Schlierenzauer i Anders Bardal zrezygnowali ze swojej próby podczas konkursu indywidualnego.
- Trzeba zawsze zakładać, że połowa zawodników będzie miała dobre warunki, a druga połowa złe, ale na pewno nie stanie się tak, że wszyscy będą mieli wiatr w plecy. Jeżeli ktoś trafi na dobre warunki, to potrafi je wykorzystać i to zrobił Krzysiu Biegun, który zrobił nam ogromną niespodziankę - zakończył prezes PZN-u.
Polecane
Sporty zimowe