Tadeusz Pawłowski: Jeśli przeciwnik leży na ziemi, to trzeba go dobić
24.03.2014
- To był dobry mecz mojego zespołu. Szczególnie pierwsza połowa, bo graliśmy w piłkę. Brakowało tylko drugiej bramki. Jeśli przeciwnik leży na ziemi, to trzeba go dobić. Zmarnowaliśmy za dużo sytuacji. Jest niedosyt, bo długo prowadziliśmy. ale taka jest piłka. Gdybyśmy mieli więcej szczęścia, to byśmy wygrali z Legią Warszawa, Górnikiem i bylibyśmy w innym miejscu. Jestem zadowolony z gry, ale nie z wyniku - skomentował mecz z zabrzanami trener.
Szkoleniowiec wrocławian nie mógł odżałować sytuacji Flavio Paixao, który nie skierował piłki do bramki, mimo że stał tuż przed nią. - Gdyby to było wewnętrzną częścią stopy.... Próbował jednak zewnętrzną i nie wycelował dobrze. Trzeba było leciutko wepchnąć piłkę i zamiast 2-0 jest 1-1 - kręcił głową Pawłowski.
- Mówiłem w szatni, żeby w pierwszej połowie grać na ryzyko, bo w strefie przed bramką przeciwnika trzeba ryzykować i grać jeden na jednego - przyznał trener Śląska.
Szkoleniowiec wrocławian nie mógł odżałować sytuacji Flavio Paixao, który nie skierował piłki do bramki, mimo że stał tuż przed nią. - Gdyby to było wewnętrzną częścią stopy.... Próbował jednak zewnętrzną i nie wycelował dobrze. Trzeba było leciutko wepchnąć piłkę i zamiast 2-0 jest 1-1 - kręcił głową Pawłowski.
- Mówiłem w szatni, żeby w pierwszej połowie grać na ryzyko, bo w strefie przed bramką przeciwnika trzeba ryzykować i grać jeden na jednego - przyznał trener Śląska.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów