"Ta grupa ludzi rozumie się i dąży do tego samego celu"

28.07.2014
- Mecz z Lechem pokazał, że potrafimy grać w piłkę i jesteśmy dobrą drużyną. Przy lepszej dyspozycji zawodników i lepszym zrozumieniu, będziemy grać jeszcze lepiej - mówi dyrektor sportowy Robert Warzycha.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
W pierwszym meczu tego sezonu - z Cracovią - Górnik świetnie zaczął i szybko objął prowadzenie. W drugiej kolejce było odwrotnie - zabrzanie oddali pole rywalowi i w konsekwencji musieli gonić wynik. - Nie jestem zadowolony z pierwszych 20 minut. Myślę, że nie tylko ja, ale i zawodnicy. Po cichu nawet myślałem sobie, żeby Lech strzelił gola - bo i tak wyglądało, że zdobędzie bramkę - wcześniej niż później, bo wiedziałem, że po stracie się obudzimy. I tak było - przyznaje dyrektor sportowy Robert Warzycha.

Mimo że Górnik zdobył tylko punkt, to i tak jest to lepszy wynik niż w dwóch poprzednich potyczkach z "Kolejorzem" przy Roosevelta. - Lech to bardzo dobra drużyna. Pamiętamy, że przegraliśmy z nimi niedawno 0-3 w poprzednim sezonie. Jakiś progres w tej chwili jest. Były szanse, żeby wygrać, ale jesteśmy zadowoleni z remisu. Jeden punkt z poznańską drużyną będzie miał duże znaczenie w końcowym rozrachunku - uważa były piłkarz Górnika.

- Mecz z Lechem pokazał, że potrafimy grać w piłkę i jesteśmy dobrą drużyną. Przestraszyliśmy się "Kolejorza" na początku, ale z biegiem czasu wypracowaliśmy swój styl, do którego rywal nie potrafił się dostosować. To jest bardzo pozytywne. Przy lepszej dyspozycji zawodników i lepszym zrozumieniu, będziemy grać jeszcze lepiej - podkreśla Warzycha.

Wielu obawiało się o to, jak zaprezentują się piłkarze Górnika w niedzielnym pojedynku. Powód? Informacje o niedotrzymanym terminie spłaty części zaległości. Jak się okazało, zła sytuacja finansowa klubu nie miała wpływu na boiskowe poczynania.

- Zawodnicy pokazują na boisku, że chcą grać. Tworzymy dobry kolektyw. Mecze z Cracovią i Lechem pokazały, że ta grupa ludzi rozumie się i dąży do tego samego celu. To jest dla mnie ważne. Ja jestem od tego, by skonsolidować drużynę, żeby zawodnicy szanowali się, wychodzili na boisko i grali jak najlepiej potrafią - komentuje Warzycha.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również