Szymon Skrzypczak: Uwierzyliśmy w siebie
05.12.2015
Po kontuzji Macieja Korzyma do podstawowego składu Górnika wskoczył Szymon Skrzypczak. Napastnik w zaledwie tydzień strzelił tyle samo bramek - dwie - co Korzym od początku swojej przygody z zabrzańskim klubem. Zawodnik wpisał się na listę strzelców w spotkaniu przeciwko Górnikowi Łęczna, a także we wczorajszym pojedynku z Jagiellonią Białystok.
- Cieszy mnie bardzo ta bramka, bo było to trafienie na 1-1, które dało nam pozytywnego kopa na dalszą część meczu. Po tym golu zaczęliśmy grać lepiej - przyznał po spotkaniu Skrzypczak. Białostoczanie domagali się odgwizdania faulu w sytuacji, w której Górnik wyrównał. Jak akcję ocenia strzelec?
- Według mnie w akcji bramkowej nie ma mowy o jakimkolwiek faulu. Wystawiłem nogę pomiędzy piłkę a zawodnika i rywal mnie kopnął, dlatego też nie można mówić, że w tej sytuacji był faul - komentował Skrzypczak. Tym, który kopnął napastnika był Igors Tarasovs.
Dzięki tej wygranej, Górnik wyprzedził w tabeli Śląsk Wrocław, który jednak swój mecz dopiero rozegra. Ważne jest jednak to, że zabrzanie w końcu nawiązali kontakt z resztą stawki.
- Bardzo chcieliśmy wygrać mecz derbowy z Piastem na własnym boisku, ale też nie po to, żeby przegrać kolejne spotkanie. Uwierzyliśmy w siebie po tej wygranej i uważam, że do końca rundy będziemy walczyć o komplet punktów. Na każdy kolejny mecz będziemy wychodzić po trzy punkty.
- Cieszy mnie bardzo ta bramka, bo było to trafienie na 1-1, które dało nam pozytywnego kopa na dalszą część meczu. Po tym golu zaczęliśmy grać lepiej - przyznał po spotkaniu Skrzypczak. Białostoczanie domagali się odgwizdania faulu w sytuacji, w której Górnik wyrównał. Jak akcję ocenia strzelec?
- Według mnie w akcji bramkowej nie ma mowy o jakimkolwiek faulu. Wystawiłem nogę pomiędzy piłkę a zawodnika i rywal mnie kopnął, dlatego też nie można mówić, że w tej sytuacji był faul - komentował Skrzypczak. Tym, który kopnął napastnika był Igors Tarasovs.
Dzięki tej wygranej, Górnik wyprzedził w tabeli Śląsk Wrocław, który jednak swój mecz dopiero rozegra. Ważne jest jednak to, że zabrzanie w końcu nawiązali kontakt z resztą stawki.
- Bardzo chcieliśmy wygrać mecz derbowy z Piastem na własnym boisku, ale też nie po to, żeby przegrać kolejne spotkanie. Uwierzyliśmy w siebie po tej wygranej i uważam, że do końca rundy będziemy walczyć o komplet punktów. Na każdy kolejny mecz będziemy wychodzić po trzy punkty.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów