Szymon Skrzypczak miał kilkanaście propozycji z innych klubów

12.06.2013
Jak się okazje, Szymona Skrzypczaka, najlepszego strzelca II ligi zachodniej, miało na celowniku wiele klubów. Napastnika zakontraktował jednak Górnik Zabrze. Czy będzie równie skuteczny w ekstraklasie?
W trwającym jeszcze sezonie, Skrzypczak strzelił 21 goli w barwach KS-u Polkowice, do którego jest wypożyczony z Zagłębia Lubin. Piłkarzowi 30 czerwca skończy się kontrakt z "Miedziowymi", dlatego też Górnik nie musi za niego płacić. Działacze jego dotychczasowego klubu złożyli mu propozycję nowej umowy. 23-latek zdecydował się jednak na zmianę pracodawcy.

- Organizacyjnie i finansowo Zagłębie stoi znacznie lepiej, ale nie to było dla mnie najważniejsze. Jestem ambitnym człowiekiem, a do tego przychodzę z niższej ligi, więc przede wszystkim liczy się dla mnie to, jak bardzo mogę się przydać - wyjaśnia Skrzypczak.

Zresztą nie tylko Zagłębie było zainteresowane podpisaniem z napastnikiem umowy. - W trakcie rundy telefony się urywały. Dokładnie nie liczyłem, ile padło propozycji, ale myślę, że gdyby zebrać te z ekstraklasy i I ligi, uzbierałoby się ich kilkanaście - przyznaje.

Skrzypczak ma już za sobą grę w naszym regionie. Ma za sobą półroczną grę dla Ruchu Radzionków. - Finansowo klub wyglądał słabo, ale w pierwszej kolejności kojarzę go z kapitalną atmosferą w szatni. Ona była po prostu rodzinna. Jak ktoś miał więcej, to pomagał temu, który akurat miał mniej. Poza tym ciekawie było obyć się  ze Śląskiem i przekonać, że w tym regionie bardzo ceni się pracowitość - wspomina nowy piłkarz Górnika.
źródło: SPORT

Przeczytaj również