Sztab szkoleniowy zabrzan zadowolony ze wczorajszych sparingów
26.01.2013
Na pierwszy ogień poszedł IV- ligowiec z Makowa Podhalańskiego. - W pierwszej grze kontrolnej mieliśmy możliwość przyglądnąć się w akcji chłopakom z grup młodzieżowych. Powalczyli, pokazali sporo pozytywów... ale i trochę mankamentów, co jest oczywiste - opisuje stracie Bogdan Zając, asystent trenera Adama Nawałki.
- Oni jeszcze muszą pracować nad sobą, nad takimi elementami jak przemieszczanie się po boisku i operowanie piłką. To cel pracy z nimi w czasie okresu przygotowawczego. Wygrali jednak to spotkanie i wynik ma znaczenie, bo graliśmy o zwycięstwo. To był pożyteczny sprawdzian dla tych zawodników - dodaje Zając.
Z kolei później rywalem trójkolorowych stał się III- ligowy LZS. - Część chłopaków ze składu z pierwszego sparingu zagrała również w drugim meczu, bo rotowaliśmy tymi jedenastkami. Każdy miał zaliczyć założony czas gry - przekazuje Zając.
- Pierwsza połowa spotkania z Piotrówką była zacięta i utrzymywał się wynik remisowy. Drużyna przeciwna postawiła wysoko poprzeczkę. W drugiej połowie przejęliśmy już inicjatywę i strzeliliśmy pięć bramek. To również był ciekawy sprawdzian, bo rozegraliśmy go z drużyną złożoną głównie z obcokrajowców, co jest czymś innym, niż sparing z drużyną z naszej ligi. Ci zawodnicy prezentowali różne style i wysokie umiejętności indywidualne, więc próba była dla nas bardzo pożyteczna - kończy trener zabrzan.
- Oni jeszcze muszą pracować nad sobą, nad takimi elementami jak przemieszczanie się po boisku i operowanie piłką. To cel pracy z nimi w czasie okresu przygotowawczego. Wygrali jednak to spotkanie i wynik ma znaczenie, bo graliśmy o zwycięstwo. To był pożyteczny sprawdzian dla tych zawodników - dodaje Zając.
Z kolei później rywalem trójkolorowych stał się III- ligowy LZS. - Część chłopaków ze składu z pierwszego sparingu zagrała również w drugim meczu, bo rotowaliśmy tymi jedenastkami. Każdy miał zaliczyć założony czas gry - przekazuje Zając.
- Pierwsza połowa spotkania z Piotrówką była zacięta i utrzymywał się wynik remisowy. Drużyna przeciwna postawiła wysoko poprzeczkę. W drugiej połowie przejęliśmy już inicjatywę i strzeliliśmy pięć bramek. To również był ciekawy sprawdzian, bo rozegraliśmy go z drużyną złożoną głównie z obcokrajowców, co jest czymś innym, niż sparing z drużyną z naszej ligi. Ci zawodnicy prezentowali różne style i wysokie umiejętności indywidualne, więc próba była dla nas bardzo pożyteczna - kończy trener zabrzan.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów