Sztab szkoleniowy Górnika liczy na konsekwencje swoich piłkarzy
Członek sztabu szkoleniowego Górnika Zabrze twierdzi, że drużyna bardzo pozytywnie zareagowała na zwycięstwo nad Koroną Kielce i zdradza, że piłkarze nie mogą się już doczekać kolejnego spotkania. - Bardzo cieszymy się, że jest ono tak szybko, bo po zwycięskim meczu mocno oczekuje się kolejnego starcia. Jesteśmy więc do niego pozytywnie nastawieni i zrobimy wszystko, aby zgaranąć z Polonią trzy "oczka". Będzie nam jednak trudniej niż Śląskowi, bo do składu naszych rywali wracają piłkarze, którzy z wrocławianami nie zagrali - mówi Bogdan Zając.
Trener, gdy zwrócono mu uwagę, że Polonia Warszawa może być zaskakującym rywalem, gdyż dysponuje "nową miotłą, uspokajał... - Jesteśmy zahartowani tymi zmianami trenerów u naszych rywali. To już kolejna taka sytuacja w tym sezonie, więc nie robi to nam różnicy. Widać jednak było, że zmiana trenera dała Polonii dodatkowy bodziec. Ze Śląskiem zagrali na wysokim poziomie, stanowili kolektyw i byli skuteczni... co nie zdarzało im się na codzień.
Górnik jednak z drużynami z czołówki ligi gra bez kompleksów i w tym sezonie potrafili już odprawić z kwitkiem Lecha Poznań, Legię Warszawa czy Wisłę Kraków. Członek sztabu szkoleniowego Adama Nawałki mówi jednak, że wyniki te nie wynikają ze specjalnej motywacji czy taktyki przygotowanej na "większe" kluby.
- My po prostu zawsze robimy to, co potrafimy najlepiej. Z czołowymi drużynami zachowujemy swoją filozofię. Gramy konsekwentnie, strzelamy bramki i potrafimy się z nimi bronić... W ten sposób zdobywamy z tymi ekipami punkty. My nie podniecamy się tak jak kibice, musimy podchodzić do tych meczów spokojnie. Oczywiście fani będą oczekiwali wielkiego widowiska, ale piłka nożna to przede wszystkim gra błędów... więć boisko zweryfikuje te oczekiwania - tłumaczy trener.