"Szóste miejsce to w moim odczuciu wynik ponad możliwości GKS-u Tychy"

03.12.2012
Szóste miejsce i sześć punktów straty do miejsca premiującego awansem robią wrażenie na wszystkich. - GKS Tychy był rewelacją. Dla mnie to kompletne zaskoczenie - przyznaje Dariusz Pawlusiński.
Beniaminek był skazywany na walkę o utrzymanie. Chociaż początkowo tyszanie dołowali, to jednak z czasem rozkręcili się i walczyli jak równy z równym z praktycznie każdym. Pozytywnie zaskoczony GKS-em jest m.in. Jacek Trzeciak.

- W tym  klubie doskonałą pracę wykonał Piotr Mandrysz. Wprawdzie początek rundy beniaminek miał nieciekawy, ale potem tyszanie złapali wiatr w żagle. Pragnę zwrócić uwagę, że beniaminkowie z zachodniej II ligi meldują się w ścisłej czołówce, z grupy wschodniej są w grupie spadkowej - zauważa trener Polonii Bytom.

Pod wrażeniem jest też Dariusz Pawlusiński. - GKS Tychy był rewelacją. Dla mnie to kompletne zaskoczenie, bo po wyraźnej porażce z nami u siebie, zaczęli wszystkim psuć krew i skrzętnie gromadzić punkty. Szóste miejsce to w moim odczuciu wynik ponad możliwości tej drużyny, dlatego działacze z Tychów powinni sowicie wynagrodzić piłkarzy, a przede wszystkim trenera, która znalazł sposób, by wykrzesać z zawodników wszystko co najlepsze - chwali zawodnik Termaliki Bruk-Bet Nieciecza.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również