Szeweluchin: Mało prawdopodobne, by Polska wygrała w Charkowie

11.10.2013
Dzisiejszy mecz z Ukrainą może uratować jakiekolwiek szanse na awans do przyszłorocznego mundialu. Warunkiem jest zwycięstwo, w które nie wierzy obrońca Górnika, Oleksandr Szeweluchin.
-W piłce jest tak, że nawet w meczu Brazylii z jakimś słabeuszem, ten drugi ma jeden procent szans. O tym pamiętajmy i dlatego czasami w futbolu są wyniki, które trudno wytłumaczyć. Gdyby jednak wziąć wszystkie argumenty i przeanalizować je spokojnie, to zwycięstwo Polaków jest dziś mało prawdopodobne – przyznaje Szeweluchin.

W marcu Ukraina pokonała Polskę w Warszawie 3:1, przełamując się i rozpoczynając świetną serię gier. Polska na tle dzisiejszego rywala jest niżej notowana, jednak obrońca Górnika twierdzi, że o lekceważeniu nie ma mowy.
 –Nie z tym trenerem i nie na własnym boisku. Kończymy eliminacje z San Marino, jesteśmy na finiszu. Polska to ostatni trudniejszy rywal, najważniejszy mecz jesieni. Nikt nikogo nie zlekceważy bo zniweczyłoby to rok ciężkiej pracy – mówi Ukrainiec.

Najmocniejsza formacja zdaniem obrońcy Górnika? – Może Robert Lewandowski ale trudno oceniać grę ofensywną miarą jednego zawodnika. Jesteśmy mocniejsi w pomocy i tym bardziej defensywie – kończy Szeweluchin.
źródło: Sport

Przeczytaj również