Szczyty Częstochowy
04.03.2009
Zespół z Częstochowy od pierwszego meczu Ligi Mistrzów krok po kroku konsekwentnie zdobywa siatkarskie szczyty. Wyjście z fazy grupowej dla podopiecznych Radosława Panasa było - powiedzmy - jak wejście na Rysy. Zwycięstwa z Coprą Piacenza - to nic innego jak wdrapanie się na Mont Blanc. Wprawdzie Trentino leży u podnóży Alp, ale pokonanie Itasu Diatec byłoby osiągnięciem na miarę zdobycia Mont Everestu. - By mieć jakiekolwiek szanse, trzeba zagrać na jeszcze lepszym poziomie niż z Piacenzą - przekonuje szkoleniowiec częstochowian, Radosław Panas.
Polecane
Plus Liga
Przeczytaj również
06.12.2017
06.12.2017
Zaczynamy! Liga Mistrzów na Śląsku
03.12.2017
03.12.2017
Siatkarskie derby dla Jastrzębia