Szczot wspomina pobyt w Górniku. „Dręczenie, maltretowanie i terror”

14.03.2012
W najbliższej kolejce Górnik zmierzy się na własnym terenie z ŁKS-em. W łódzkiej drużynie jest ktoś, kto nie wspomina dobrze pobytu w Zabrzu i chce się za ten okres odegrać. Mowa o Robercie Szczocie.

Pomocnik żegnał się z Górnikiem w nieprzyjemnych okolicznościach. Klub z Zabrza próbował pozbyć się zawodnika, który mocno obciążał budżet Górnika, przesuwając go do rezerw, ale ten początkowo nie chciał rozwiązać kontraktu. Zrobił to dopiero, gdy był pewny angażu w greckim Iraklisie. 

- Bądźmy szczerzy. W Zabrzu po awansie do Ekstraklasy zapanował „terror”. Gdyby ktoś pana wysyłał na jakieś wioski, na turnieje kibiców, kazał trenować z drużyną z B klasy, dręczył i maltretował, to wątpię, żeby był pan gotów się z tym pogodzić. Ja z taką sytuacją spotkałem się właśnie w Górniku i wolałem wyjechać, żeby grać w piłkę, niż dać się opluwać na każdym kroku – powiedział Szczot w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl.

W najbliższą sobotę Górnik podejmie przy Roosevelta ekipę ŁKS-u. Nie wiadomo jednak czy Szczot zagra w tym meczu. Pomocnik wciąż czeka na decyzję lekarzy. – Na pewno nie boję się tego meczu i nie szukam usprawiedliwień. Urazu nabawiłem się już w meczu z Legią… więc mój występ zależy od diagnozy lekarskiej i tego jak będę się czuł – stwierdził skrzydłowy.

 

źródło: sportowefakty.pl

Przeczytaj również