Szczot o transferze do Górnika: Muszę ponieść konsekwencje

19.01.2010
Przed rokiem przechodził z Jagiellonii Białystok do Górnika Zabrze za duże pieniądze. Robert Szczot tłumaczył wtedy, że "chce walczyć o wyższe cele". Teraz tamte słowa często są cytowane.
- Powiedziałem coś takiego... - przyznaje z perspektywy czasu sam zawodnik. - Generalnie trzeba w życiu ryzykować i dlatego zdecydowałem się na przenosiny do Górnika. Zaryzykowałem i teraz muszę ponieść tego konsekwencje - mówi Szczot.

Nie kryje przy tym, że ofertę z Zabrza wybrał nie tylko ze względów sportowych. - Wiadomo, że piłce ważne są również finanse. Tak naprawdę Górnik nie dał mi dużo większych zarobków w porównaniu do tych, które miałem w Białymstoku. Nie dostałem takich pieniędzy, które rzuciłyby na kolana. W Zabrzu była perspektywa wielkiego klubu, gdzie wszystko miało iść w odpowiednią stronę, a widzę, że to właśnie dzieje się w... Białymstoku! - wskazuje.

Obecnie piłkarz przygotowuje się przy Roosevelta do rundy wiosennej, choć jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że dojdzie do rozstania. - Chciałem odejść i to było już praktycznie przesądzone. Moja współpraca z Ryszardem Komornickim była po prostu niemożliwa. Od początku pierwszego tygodnia wiedziałem, że ciężko będzie z nim znaleźć wspólny język. Co innego mogę powiedzieć o trenerze Nawałce. Po kilku dniach już zauważyłem, że jest to człowiek, na którym można polegać, któremu można zaufać - to jest podstawa, aby była atmosfera w zespole. W poprzedniej rundzie tego brakowało - dodaje.
źródło: SportSlaski.pl / jagiellonia.pl

Przeczytaj również