System motywacyjny Adama Nawałki zaczyna przynosić efekty

21.03.2010
Dużym wyzwaniem dla trenera Górnika jest utrzymanie w rytmie meczowym rezerwowych, zwłaszcza, że w Zabrzu nie ma drugiej drużyny. Adam Nawałka znalazł rozwiązanie.
- Z racji, że druga drużyna nie została zgłoszona do rozgrywek, wprowadziłem następujący system: dzień przed meczem ligowym rozgrywamy sparing ze słabszym rywalem (były to Krupiński Suszec, Iskra Pszczyna i juniorzy Górnika - przyp. red.). Trzech zawodników, którzy najlepiej zaprezentują się w spotkaniach kontrolnych, zostaje włączonych do meczowej osiemnastki i w nagrodę wyjeżdża na potyczkę ligową. Wiąże się to z podniesieniem rywalizacji w drużynie, korzystnie wpływa na mobilizację piłkarzy - przekonuje Nawałka.

Właśnie dzięki temu systemowi w kadrze na wczorajszy mecz w Bielsku-Białej znaleźli się: Jakub Szmatuła, Adrian Świątek, Mateusz Kantor i Vladimir Balat. - Przed spotkaniem z Podbeskidziem walka toczyła się tak naprawdę o cztery miejsca, bo chciałem też wzmocnić rywalizację wśród bramkarzy, dlatego Szmatuła walczył o wyjazd z Łukaszem Skorupskim. Niestety, w meczu z naszymi juniorami kontuzji doznał Przemek Pitry i nie mogłem go brać pod uwagę przy ustalaniu składu - wyjaśnia trener zabrzan.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również